Jeśli czekasz na kogoś lub na coś, to weź pod uwagę, że to czekanie może być bezpowrotną stratą czasu. Podczas czekania może umknąć coś ważnego, o wiele bardziej ważniejszego niż to, na co się czeka. W końcu też, wbrew pozorom, możesz nie mieć tyle czasu i cierpliwości, by czekać na kogoś lub na coś bez końca, bezterminowo albo chociaż do jakiegoś terminu, który nawet wypowiedziany i szczerze obiecany, może przecież nigdy nie zostać dotrzymany, o czym na pewno nie dowiesz się w odpowiednim, właściwym czasie, zatem poczujesz się oszukany. Czekanie może okazać się udręką i torturą, którą sami sobie zadamy, godząc się na nie, pełni wiary w dobro i uczciwość tych, z którymi mamy do czynienia. A oni przecież mogą okazać się zwykłymi nieudacznikami, którzy nie tylko nie poradzą sobie z nami, ale też ze sobą i swoimi emocjami, zmiennymi nastrojami i zobowiązaniami, które porzucą na pierwszym zakręcie drogi życia, bez jakiejkolwiek informacji zwrotnej.
Czekasz, czekasz i myślisz sobie, że nic złego się nie dzieje. I nawet nie zastanawiasz się nad tym, co będzie, jeśli się nie doczekasz, jeśli na końcu tego zwykle zawsze zbyt długiego czekania nie będzie dla ciebie nie tylko tej konkretnej, oczekiwanej, ale wręcz żadnej nagrody. A przecież wtedy z pewnością będziesz bardzo zawiedziony, poczujesz pustkę i ogromne rozczarowanie.
Czekanie jest jak telewizor pozostawiony w trybie stand-by. Niby wyłączony, ale jednak będący w oczekiwaniu na włączenie, które może nastąpić w każdej chwili, ale też nie wiadomo kiedy lub – o zgrozo! – nigdy, a przecież prąd i energia ciągle są pobierane. Tryb stand-by nie jest bezpłatny i z pewnością pojawi się za niego rachunek.
Czekanie może być miłe i przyjemne, jednak pod warunkiem, że nie trwa zbyt długo, że są jakieś rzeczy, substytuty, zamienniki łagodzące tę ogromną niedogodność i że na końcu ostatecznie otrzyma się to, na co się czekało. Tylko oby wtedy jeszcze zależało nam na tym, na co czekaliśmy i by było to możliwe, bo przecież realia zmieniają się lub mogą się zmienić każdego dnia i to, co wczoraj było warte czekania, dziś może okazać się zwykłą stratą czasu, a jutro wręcz mrzonką.
Ktoś jednak może chcieć czekać na wielką niewiadomą, czyli na coś, co może nigdy nie nastąpić, a drogę do celu potraktować jako wartość nadrzędną, cel sam w sobie. W końcu też cena czekania aż wreszcie wszystko będzie takie, jakie być powinno, może okazać się zbyt wysoka, by można było cieszyć się sukcesem i uznać sprawę za wygraną.
Jest jeszcze jedna rzecz na końcu każdej drogi czekania, a jest nią niepewność tego, czy to, na co czekaliśmy, warte było naszego poświęcenia.
Życie, ludzie i różne zdarzenia widziane poprzez emocje, jak i zupełnie na spokojnie. Prawda uniwersalna dla wszystkich oraz jednostronna, mająca zachęcać do myślenia, reagowania i polemiki
niedziela, 4 lutego 2024
Czekanie
czwartek, 1 lutego 2024
Cudze życie
Można żyć własnym życiem, mieć pomysł na siebie, na spędzanie wolnego czasu i samemu wychodzić z wszelkiego rodzaju inicjatywą. Można opowiadać o czymś ciekawym lub też o sobie i swoim życiu. Można po prostu robić coś swojego lub dla kontrastu żyć cudzym życiem, nie tylko jednej osoby, ale nawet wielu osób, zwłaszcza jeśli z różnych powodów ma się dużo znajomych. Zatem można tylko i wyłącznie podczepiać się pod gotowca, czyli pod to, co mówią, planują i robią inni, być i żyć wyłącznie na ich zasadach, i mieć to, co oni, i w ten sposób czuć się nawet bardzo spełnionym i potrzebnym. Bo przecież, jeśli ktoś gdzieś mnie chce i potrzebuje, a przecież wszyscy mnie chcą i potrzebują, to znaczy, że jestem taki fajny i dlatego rozchwytywany. Ciągle coś. Nie muszę niczego wymyślać i nie muszę mieć pomysłów na siebie, w ogóle nie muszę myśleć, zastanawiać się nad czymkolwiek i główkować, bo to inni stale mają pomysł, który przy okazji staje się i jest pomysłem dla mnie i na mnie, zatem w zupełności wystarczy, że podepnę się pod innych i będę żył ich fajnym życiem, które przecież będzie teraz moje. To nie szkodzi, że nie będzie w tym nic naprawdę mojego i tylko mojego, bo po prostu fizycznie będę w tym. Takie coś po prostu mi odpowiada i wcale nie przeszkadza. To nawet lepiej jeśli problemy, o których będziemy rozmawiać, też nie będą moje, tylko innych ludzi. To wcale nie jest i nie będzie cudze, ale właśnie moje, bo to przecież całe moje życie, a innym wara od tego.
poniedziałek, 29 stycznia 2024
Stymulacja
Niektórzy ludzie są jak dzieci, które do działania potrzebują nieustannej stymulacji i które zrobią wszystko, aby ją znaleźć, nawet tam, gdzie być nie powinna. Chodzi o to, aby nieustannie być w ruchu, w zasadzie bez większej i dłuższej chwili wytchnienie, by z jednej intensywnej czynności przechodzić w następną, i tak bez końca. No… może czasami z odrobiną jakiejś tam przerwy, ale to naprawdę odrobiną, bo przecież gdzieś – powiedźmy, że w tyle głowy – jest świadomość, że bezruch może zabić, zatem oczywiste jest, że trzeba działać, i to jak najszybciej, niezwłocznie, bo przecież nikt nie chce mieć do czynienia z rzeczami ostatecznymi. Zatem szukane są możliwości działania i następuje działanie, bez większego i głębszego namysłu. Włączany jest (na)pęd i już. Tkwi się w, i jest tylko tu i teraz, ani chwili wcześniej i ani chwili później, z tym, że to, co ewentualnie ma być później, zawsze może się jednak zmienić, zwłaszcza gdy pojawi się jakiś nowy bodziec, stymulator, coś potencjalnie ważnego albo i błahego, ale z czego można przecież zrobić coś naprawdę wielkiego. Wówczas wcześniejsze zobowiązania tracą swą moc i ważność, zupełnie jak z terminem spożycia, który zawsze tak raptownie i nagle mija. Tak więc wcześniejsze zobowiązania po prostu przestają działać lub nawet istnieć, zupełnie tak, jakby ich nigdy wcześniej nie było. Nowa stymulacja przebija tę starą i teraz to ona rządzi wszystkim. Nowe wypiera stare! – to jest logiczne i oczywiste, i trzeba to zrozumieć! Ważne, o ile nie najważniejsze, by nie ustały stymulacje, bo to mogłoby oznaczać śmierć jeszcze za życia, a do tego przecież za wszelką cenę nie można dopuścić. Jeśli tylko można, to trzeba być zajebistym! – cokolwiek to znaczy i czymkolwiek to jest.
piątek, 26 stycznia 2024
Bliskość i dystans
Bywa bliskość taka naprawdę bardzo pożądana, ale z jakichś powodów, czy też na przykład uwarunkowań rodzinnych lub społecznych niechciana, która chociaż bardzo przyciąga i pociąga, jest silnie odpychana. Bliskość, która w zamian otrzymuje dystans, czyli cierpienie, chociaż nikt za to, co dobre nie zasługuje na takie odwzajemnienie.
Czytaj też "Bliskość i dalekość" oraz "Oddalenie".
piątek, 28 października 2022
Autorefleksja
Niemal każdemu dość łatwo przychodzi krytyczna, surowa ocena
innych ludzi, której nie towarzyszy dłuższa obserwacja ani tym bardziej próba
zrozumienia. Nie ma żadnej pobłażliwości ani łatwości wybaczania zaniedbań, nawet całkiem małych i niezbyt ważnych spraw, które każdy stosuje wobec siebie, zawsze ze
zrozumieniem tłumacząc czymś swoje konkretne zachowanie oraz uchybienia w kwestiach niejednokrotnie bardzo istotnych. Zastajemy kogoś w
jakiejś konkretnej sytuacji, która trwa jakąś chwilę, i już jakoby wszystko wiemy,
choć tak naprawdę najczęściej nie wiemy i nie rozumiemy zupełnie niczego lub o
wiele za mało, by móc serwować wyroki. W takich okolicznościach najlepiej
byłoby pokusić się o autorefleksję, czyli możliwość samonaprawienia, najlepiej takiego trwałego, a nie chwilowego. Należy zastanowić się nad sobą, własnym
postępowaniem, reakcjami oraz poglądami, które się wyznaje. Można też porównać to z tym, co było kiedyś tam, wcześniej. Nie jest tak, że to inni zawsze się mylą, a ja zawsze mam rację. Tyle tylko, że autorefleksja wcale nie jest taka prosta, a już szczególnie wtedy, gdy na innych patrzy się
z góry, gdy nie ma się do siebie dystansu i mimo zakazów oraz nakazów pozwala
sobie na dużo więcej, mając gdzieś innych i zachodzące relacje.
Refleksja nad własnym zachowaniem i pójście po
rozum do głowy mogą nastąpić niemal w każdej chwili, chociażby pod wpływem rozmowy z kimś, czytania jakiejś książki, artykułu w prasie, oglądania programu w telewizji lub też buszowania po internecie. W końcu też w wyniku przemyśleń nad tym, co i jak się robi, w wyniku tego, co się dzieje, jakichś przeżyć i życiowych doświadczeń. Ważna jest także krytyka, z którą ktoś się spotka. Jej sposób podania nie jest obojętny i bez znaczenia, dlatego – aby osiągnąć zamierzony efekt – krytyka powinna uwzględniać możliwości odbiorcy. Jednak – niestety – zamiast zastanowienia się nad sobą może też, jakoby w wyniku samoobrony, nastąpić
atak na krytykującego. W ten sposób zamiast czegoś, co mogło być pożyteczne i konstruktywne dla
obu stron, dochodzi do niepotrzebnej konfrontacji, której konsekwencją, zamiast
wzajemnego zrozumienia i porozumienia, może być jeszcze większe niedogadanie i nieporozumienie.
wtorek, 25 października 2022
Dyskrecja a paplanina
Dyskrecja jest rodzajem
tajemnicy, która gdy komuś zostanie powierzona, to powinna już u niego
pozostać. Tyle teoria, która występuje w postaci praktyki, ale też – chyba dość
często – pozostaje jednak tylko teorią. W praktyce może to jednak wyglądać co
najmniej trochę inaczej, nieco łagodniej i mniej restrykcyjnie dla osoby, która
to jakoby tajemnicy ma dochować. Konsekwencje może ponieść co najwyżej ta
osoba, która powierzyła komuś niedochowany sekret. No bo w końcu co grozi
komuś, kto nie będzie zbytnio dyskretny? Może jedynie to, że nikt świadomy tego
faktu nie powierzy mu już niczego w sekrecie? A może wręcz przeciwnie? Może to
będzie taki specjalny sposób na przekazywanie informacji, które jako te dyskretne, są bardziej wyszeptywane z jednych ust do drugiego ucha, a potem kolejnych uszu i może też podawane dalej, w zasadzie
nigdy nie stając się głośną sprawą, o której publicznie i z każdym się
dyskutuje?
Dość często osoby, które
deklarują, że zależy im na dyskrecji, zazwyczaj same dyskretne nie są i – chcący
lub niechcący – paplają na prawo i lewo to i owo o kimś tam, niby jakimś jednym
i drugim, przy okazji podając na tyle dużo detali i szczegółów, że osoba, o
której mowa może zostać rozpoznana przez słuchacza. Pozorne i komfortowe małe
prawdopodobieństwo znajomości może nie zadziałać. Wtedy to dyskrecja bezpowrotnie
tryska niczym bańka mydlana, po której może pozostać tylko tłusty ślad na
podłodze. Po zniknięciu dyskrecji pozostaje zaś niesmak, a człowiek zaczyna lub
powinien zacząć się zastanawiać nie nad tym, czego słucha, ale przede wszystkim
nad tym, co i do kogo mówi, gdyż trudno przewidzieć ewentualne konsekwencje
informacji puszczanej przez paplarza ot tak, po prostu, pocztą pantoflową, wciąż
dalej i dalej, nie wiadomo po co i do kogo.
A może to klauzula nadanej
tajności powoduje u innych wypływ tych informacji na szersze wody? Może pokusa,
by sekret komuś przekazać i nie zatrzymywać go wyłącznie dla siebie, jest zbyt
ogromna? A może sprawy bez nadanej im klauzuli poufności wydają się wręcz nieciekawe,
banalne, i to nawet wówczas, gdy wcale banalne nie są?
O sprawach dyskretnych, czyli jakichś mniejszych
lub większych cudzych tajemnicach, zwłaszcza tych powierzonych nam przez inne
osoby, najlepiej w ogóle z nikim nie dyskutować, ale jeśli już język świerzbi i
jest taka konieczność, by sobie pogadać, by się wygadać z tego, co się wie,
wówczas można rozmawiać z innymi ludźmi, ale tylko i wyłącznie w taki sposób,
by nie była możliwa identyfikacja osoby, której dotyczy to, o czym mowa na jej
temat.
sobota, 22 października 2022
Widmo
czwartek, 20 października 2022
Luka
Czasami patrzysz na niebo i widzisz same chmury, a mimo to świeci słońce, które pomiędzy licznymi chmurami znajduje lukę, przez którą przedziera się z promieniami, i mimo dość pochmurnego dnia, jest ładnie, słonecznie i ciepło. Tak samo jest z ludźmi. By się spotkać i dostrzec nawzajem, potrzebują odpowiedniej luki w czasie, miejscu i przestrzeni, która im na to pozwoli. Bez niej nie przebiją się do siebie, i nawet gdy będą blisko, nie dotrą do siebie, a może jeszcze wręcz poranią siebie nawzajem. W końcu też mogą nawet nie zauważyć tego, co naprawdę mogłoby zaistnieć. Rozminą się, rozejdą, każdy w swoją stronę, i zamiast czegoś wartościowego, nie stworzą niczego.
Czasami jedna mała chmurka przysłania słońce i robi cień, tak samo ludziom jakieś jedno nieporozumienie lub niedogadanie przysłania lub może przysłonić to, co dla nich najważniejsze - bliskość, czułość i bycie razem.
niedziela, 16 października 2022
Prezent i efekt WOW
Prezent to coś, czym obdarowujemy innych ludzi, zwykle
bliższych, znajomych, przyjaciół, członków rodziny niż dalszych lub obcych. To
także coś, co otrzymujemy od innych, i to nie raz, nie dwa, ale niezliczoną
ilość razy już choćby w ciągu roku, a co dopiero życia. Okazji zwykle jest
sporo – urodziny, imieniny, święta, jakieś rocznice i jubileusze lub wręcz bez
okazji, ot tak, ad hoc. Tylko czy zawsze są pomysły na to, co ma być prezentem,
zwłaszcza tym naprawdę trafionym, może wręcz wyczekiwanym i pożądanym? Ile razy
możemy wymyślić coś oryginalnego, niepowtarzalnego i z końcowym efektem WOW?
Rzecz przecież nie dotyczy tylko jednej osoby, ale wręcz całego grona ludzi,
których mamy wokół. W końcu też na pewnym etapie życia można zacząć się zastanawiać
nad tym, czy na pewno potrzebna jest jakakolwiek, nawet ta celnie trafiona, kolejna
rzecz?
Prezent nie zawsze jest potrzebny, a jeśli już musi być, bo
tak wypada, bo chodzi o to, by nie przyjść do kogoś z tak zwaną gołą, pustą
ręką i by przynieść cokolwiek, to niech będzie rzeczą użytkową, o którą przecież
wcześniej można dopytać obdarowywanego. Wówczas co prawda nie będzie
niespodzianki (a kto powiedział, że prezent musi być niespodzianką?), ale nie
będzie też rozczarowania i robienia dobrych min do czegoś, co jest nietrafione.
Nie będzie udawania przyjemności, której nie ma i ewentualnego puszczania czegoś
dalej w obieg, na przykład do jakiejś cioci lub jakiegoś wujka, u których się bywa, ale
może za którymi się nie przepada.
Dobry, trafiony prezent to prawdziwa rzadkość. Zdarza
się, można go od kogoś otrzymać i samemu też podarować, ale z pewnością nie
może się powtarzać za każdym razem, przy kolejnej okazji, bo to po prostu
niemożliwe. Efekt WOW można osiągnąć, ale tylko jeden raz lub może raptem kilka
razy. Tylko ten, kto cię naprawdę zna i kto słucha tego, co mówisz, kto wie, co
robisz, jest w stanie dokładnie wstrzelić się w punkt, trafić w sedno, dokładnie
w to, co rzeczywiście możesz chcieć mieć, przeżyć lub otrzymać jako prezent, co
zrobi naprawdę duże wrażenie, a może też poruszy emocje i co zapamiętasz nie
tylko przez chwilę, ale na zawsze.
czwartek, 13 października 2022
Pogarda
Na świecie jest niewielu autentycznych filantropów, którzy niosą dobro z potrzeby serca, chęci pomocy, potrzeby pochylenia się nad drugim człowiekiem i jego problemami, wysłuchania go i zrozumienia, ale nie we własnych kryteriach, lecz w tych, w których ten ktoś się porusza, funkcjonuje, tak aby był w stanie naprawdę coś zrozumieć. Zwykle za tak zwaną bezinteresowną chęcią niesienia pomocy kryją się jakieś korzyści tego, który tę pomoc niesie, a o których oczywiście nikt nigdy nie mówi, by nie zepsuć tego, co tak ładnie wygląda i poprawia wizerunek.
Różnimy się od siebie na wiele sposobów, i to się nigdy nie zmieni, ale nad tym, jak traktujemy siebie nawzajem zawsze warto pracować, by życie było przyjemniejsze już na poziomie drobiazgów, o wielkich sprawach nawet nie wspominając, gdyż są oczywistością.
-
Stale ktoś kogoś porównuje. Sam niemal nieustannie porównujesz i jesteś porównywany do kogoś innego lub nawet kilku innych. Ja...
-
Każdy człowiek ma wokół siebie jakieś otoczenie. Nie chodzi tu o tereny, wokół których mieszka, chociaż i one mogą być bardzo atrakcyjne ...
-
Agresor to ktoś, kto pierwszy atakuje, szczególnie wtedy, gdy nikt się nim nie zajmuje. To on zajmuje się wszystkimi i wszystkim, nawet ty...
-
Teoretycznie nikt nie lubi być na smyczy, czyli na uwięzi, którą ktoś trzyma w swoich rękach. Jako ludzie naturalnie chcemy być wolni i żyć...
-
Niemal każdemu dość łatwo przychodzi krytyczna, surowa ocena innych ludzi, której nie towarzyszy dłuższa obserwacja ani tym bardziej próba z...
-
Urojenia to taka wyższa forma życia marzeniami bardziej niż rzeczywistością, w której nad tym co jest, przeważa forma życzeniowa, czyli...
-
Tak naprawdę niewielu ludzi stać na to, by mówić prawdę i to nie dlatego, że są zbyt lękliwi lub za mało odważni, nie. Po prostu na gło...
-
Można żyć własnym życiem, mieć pomysł na siebie, na spędzanie wolnego czasu i samemu wychodzić z wszelkiego rodzaju inicjatywą. Można opowia...
-
Nie warto wykonywać żadnych nerwowych ruchów, za to warto zachować spokój i opanowanie. Przeczekanie bywa sposobem na różnego rodzaju dziw...
-
Dość często obwiniamy innych ludzi o to, tamto i owamto. Widzimy ich wady, wytykamy błędy i stanowczo je potępiamy, choćby tylko podcza...