SzczeRyS – Podgląd życia
Życie, ludzie i różne zdarzenia widziane poprzez emocje, jak i zupełnie na spokojnie. Prawda uniwersalna dla wszystkich oraz jednostronna, mająca zachęcać do myślenia, reagowania i polemiki
piątek, 15 maja 2026
O myśleniu (2)
niedziela, 10 maja 2026
O myśleniu (1)
wtorek, 5 maja 2026
Obserwowany
We
współczesnym świecie zawsze jesteś obserwowany. Nawet wtedy, gdy teoretycznie
nikt na ciebie nie patrzy, gdzieś w pobliżu jest jakaś kamera, która może cię
dostrzec. To niby dla twego bezpieczeństwa, zatem… jeśli tylko jesteś prawym
obywatelem, to nie masz czego się obawiać. To bat na łobuzów i przestępców, których
łatwiej śledzić i złapać dzięki powszechnemu monitoringowi. Tylko czy z czasem
ktoś nie zechce przy tym pogrzebać, by móc tobą sterować i wiedzieć więcej?
Takie rzeczy już się dzieją w wielkich chińskich miastach, gdzie działa coś, co
nazywa się: System Zaufania Społecznego (SCS) – zaawansowany mechanizm monitorowania
i oceniania zachowań obywateli, firm oraz instytucji w celu wymuszenia
posłuszeństwa wobec władz. To już nie jest tylko monitoring, ale śledzenie wszystkiego
co, gdzie i kiedy każdy robi. Dotyczy to także wszelkiej aktywności w sieci. Już
nie ma anonimowości, nie ma prywatności, a wszystko, co robisz może za sprawą
innych ludzi zostać obrócone przeciwko tobie. To, co dziś dozwolone i legalne,
jutro może zostać zabronione, a ty – choć nie robiłeś nic złego, poprzez ślady
zostawione w historii – możesz zostać pociągnięty do odpowiedzialności nie
tylko za to, co źle robisz, ale i za swą przeszłość.
Od wolności do niewoli
jest tylko jeden mały krok. Łatwo go wykonać, a trudno wycofać i zniwelować. W
przeciwną stronę – od niewoli do wolności – jest bardzo długa i ciężka droga.
Ludzkość już to przerabiała, i to wiele razy. Czy zatem czeka nas kolejna powtórka z historii?
sobota, 25 kwietnia 2026
Obserwator
Jestem tylko obserwatorem. Mogę jedynie opisywać to, co
widzę, co mnie spotyka i porusza. Nie mam recept na właściwe leki mogące
uzdrowić wszystko i wszystkich. Jednak najczęściej materialne „wszystko” zwykle
daje się jeszcze jakoś ogarnąć. Gorzej z „wszystkimi”, czyli z ludźmi, którzy –
poza spoligliwymi wyjątkami – na ogół stanowią oporną, waleczną i krnąbrną materię,
która niejednokrotnie wymaga specjalnego podejścia, specjalnych myków, różnych
kombinacji.
Jako obserwator mogę z pokorą przyjmować zastawaną na bieżąco rzeczywistość, połączyć lub może bardziej powiązać ją z tym, co już było i próbować wyciągać jakieś wnioski. Oczywiście, o ile tylko to, co mam w głowie, uda mi się ogarnąć w odpowiednich słowach i zrozumiale – nie tylko dla mnie samego – napisać. Mogę podzielić się tym, co zauważam, moimi refleksjami, przemyśleniami na temat tego, co się dzieje. Mogę wyrazić swoje zadowolenie, co pewnie jest rzadziej, lub niezadowolenie, co zwykle jest częściej. Mogę się oburzać lub zachwycać. Mogę wymyślać rozwiązania, próbować zrozumieć wszystko i wszystkich, ale wiem, że świat i ludzie i tak będą się kręcić według własnego rytmu. I choć z pozoru mam na to wpływ, to ostatecznie jednak wszystko dzieje się tak, jak się dzieje, po swojemu, w swoim tempie i zwykle wtedy, gdy przestaje się o to zabiegać.
poniedziałek, 20 kwietnia 2026
Przerzucanie
środa, 15 kwietnia 2026
Uproszenie
Czy zdarzyło ci kogoś o coś prosić? Nie o jakąś pierdołę, ale o coś bardzo ważnego, co miało dla ciebie duże znaczenie? Czy prosiłeś, prosiłeś, a jednak nie uprosiłeś, bo miałeś do czynienia z kimś bezdusznym, mało empatycznym i skupionym w zasadzie tylko na sobie i własnych interesach? Czy może stało się inaczej i twe prośby zostały wysłuchane? Prosiłeś, prosiłeś i uprosiłeś proszonego? Czy pamiętasz to uczucie w twoim sercu, które temu towarzyszyło? Czy było to spełnienie, szczęście i ogromna radość, a także wdzięczność za to, że zostałeś wysłuchany i możesz czuć się naprawdę dobrze? Czy nie byłeś dumny z mądrości osoby, z którą masz do czynienia? Czyż takie uproszenie nie sprawiało twego jeszcze większego przywiązania do tej właśnie osoby, którą przekonałeś, by coś zrobiła dla ciebie lub tak, jak chcesz? Czy to zrobienie czegoś dla ciebie nie okazało się również dużym krokiem także dla uproszonego? Czy doprowadziło do zbliżenia się do siebie dwóch osób? Czy zaszła tu jakaś dobra wzajemna relacja, zależność, która kruszy lody i powoduje, że gdy stajemy przed sobą nago, gdy odsłaniamy swoje tajemnice i wykazujemy się ufnością, wówczas nie czujemy się przy sobie i przed sobą nadzy? Pełni tajemnic, wiecznie osłonięci, zamaskowani, zasłonięci i pozakrywani, czyli tacy niby perfekcyjni, bezproblemowi, nieomylni, zawsze tylko uśmiechnięci, przestajemy być rozumiani i z dnia na dzień zamiast bliskości coraz bardziej się od wszystkich oddalamy i skazujemy na samotność.
piątek, 10 kwietnia 2026
Pragnienie obecności*
Marzę o zasypianiu i budzeniu się ramię w ramię – czy to w cieple pościeli, czy w podróży samolotem, pociągiem lub pod dachem namiotu. Chcę, by bliska osoba przecinała kadr, gdy uwieczniam zapierające dech widoki, i by nasz wspólny krok miarowo wybrzmiewał na ścieżkach parków i lasów.
Pragnę dzielić każdy ruch: obrót rowerowych kół, zanurzanie w cieple lub chłodzie morskiej toni, plusk w basenie, przemierzanie dalekich szlaków i osiąganie szczytów gór. Chcę wspólnie odkrywać miasta, karmić się odkrywaniem i przygodą, z ciekawością poznawać innych, nowych ludzi. Marzę o miłych porankach pachnących gorącą kawą, popołudniach przy herbacie, wieczorach spędzanych na wspólnym piciu szampana i na radosnym obżarstwie owocami i czekoladą.
Chcę, by nasze rozmowy i milczenie miały tę samą wagę. Pragnę wspólnych wzruszeń przy filmach i muzyce, rytmicznego kołysania się w tłumie na koncertach, sporów o literaturę i niemego zachwytu w galeriach sztuki, w teatrze.
Chcę po prostu trwać w zachwycie nad płynącymi chmurami i falami, czując, że jesteśmy dla siebie całym światem.
* wspólnie z SI
niedziela, 5 kwietnia 2026
Wykluczony
Nieustannie wszystko się
zmienia, zaczyna od nowa i trwa do następnej zmiany. Stale kończy się to, co
już dobrze znane, nauczone, oswojone. Odchodzi raz na zawsze, a ty nawet na chwilę nie możesz zatrzymać się, by
odpocząć, a co dopiero wysiąść z tego pędzącego pociągu zmian. Od postoju do
zastoju droga jest bliska. Zatrzymanie oznacza zaległości rosnące każdego dnia,
a nawet godziny. Nie da się nadrobić straconego czasu, dlatego z wszystkim, co
się wokół ciebie dzieje, musisz sobie radzić na bieżąco. Musisz nadążyć za
ciągle uciekającym życiem, gonić je, choćby i z opóźnieniem. To bardzo, bardzo
męczące…
A gdy zdarzy się, że nie
będziesz rozumiał i umiał nowego, to wówczas staniesz się nieprzystosowany. Od
tego momentu zacznie się pogłębiać twoja niewiedza, aż w końcu, nawet w
teoretycznie najprostszych rzeczach, staniesz się zupełnie nieporadny, wręcz
niedołężny i – co najgorsze – nikomu niepotrzebny. Będziesz wykluczony.