poniedziałek, 12 października 2026

Nie tęsknię

Nie tęsknię za kłótniami, krzykami i wyzwiskami wyrzucanymi z siebie w chwilach złości. Nie tęsknię za przemocą, agresją i siłowymi rozwiązaniami. Nie tęsknię za nienawiścią, złością, pogardą, kpiną i ironią. Nie tęsknię za fałszywym uśmiechem i udawaną bliskością. Nie tęsknię za prostactwem, złośliwością, bezczelnością i pozoranctwem. Nie tęsknię  za głupotą, brzydotą i bylejakością. Nie tęsknię za chaosem i jego konsekwencjami, za brakiem zdecydowania. Nie tęsknię za dziecinadą i błaznowaniem, siedzeniem w telefonie, permanentnym byciem w kontakcie i nieustannym sprawdzaniem wszystkiego i niczego. Nie tęsknię za beznadzieją, obojętnością i jej okazywaniem. Nie tęsknię za samotnością odczuwaną w tłumie, w pojedynkę i we dwoje. Nie tęsknię za przemilczeniami tego, co powinno być przegadane i za wiecznym chowaniem głowy w piasek. Nie tęsknię za zbytnio nadymaną powagą i dowcipami, które nie bawią. Nie tęsknię za zamiataniem pod dywan i udawaniem, że wszystko jest w porządku i nic się nie stało. Nie tęsknię za rozlazłością i pogrążaniem się w lenistwie, zobojętnieniu, nicości. Nie tęsknię za brakiem obowiązkowości i bagatelizowaniem wszystkiego i wszystkich.

środa, 7 października 2026

Polowanie, nękanie, zwalczanie

Ludzie polują na siebie nawzajem i to niekoniecznie, by adorować, randkować, miło i przyjemnie spędzać razem czas, ale też dla samej, dziwnej przyjemności i satysfakcji związanej z jakąś formą na ogół cichego, niezauważalnego, nie rzucającego się w oczy nękania. Niby wszystko jest w porządku, a jednak w porządku nie jest. Coś nie gra tak, jak grać powinno, ale zauważa to tylko osoba, która jest nękana. To mogą być na przykład polecenia lub przypomnienia pisemnie wydawane podwładnemu przez przełożonego, ale także upomnienia wysyłane w formie maili, choć te dwie osoby nie dzielą setki kilometrów, lecz siedzą całkiem blisko siebie. 
Nękający sobie pogrywa, zbiera pisemne dowody wyimaginowanej zbrodni, ale ma czyste ręce, ponieważ działa w białych rękawiczkach. Korzysta z gotowca, czyli tego, co jest już zrobione, ale ubzdurał sobie, że ktoś mu nie pasuje i go zwalcza, jak jakiegoś wroga, insekta, który lata wokół nosa, przeszkadza i drażni. A nękany niekoniecznie faktycznie musi przeszkadzać. Może robić swoje, bez konieczności pilnowania, upominania i strofowania. Może wykonywać powierzone zadania, rzetelnie i terminowo, z należytą sumiennością, fachowością i profesjonalizmem. Może nawet robić więcej niż musi i powinien, czego nikt nie chwali i nie nagradza, bo po prostu nie zauważa i nie traktuje jako konieczne do wykonania, a ponieważ zawsze wszystko jest zrobione, przyjmuje się, że tak właśnie ma to działać.

(Czytaj też wpis pt. „Nękanie”.)

piątek, 2 października 2026

Przebaczenie

Przebaczenie to najwspanialsze, co może spotkać każdego, kto narozrabia i porządnie coś spierniczy. Wtedy to dobrze jest móc liczyć na przebaczenie, ale najpierw trzeba umieć przyznać się do winy, a potem przeprosić i grzecznie poprosić o wybaczenie. Nie musi to być od razu, gdyż czasami dobrze jest poczekać aż emocje opadną. Byle tylko nie czekać zbyt długo i znaleźć odpowiedni moment na pojednanie, albo wręcz przeciwnie, bez jakiegokolwiek przebaczania – przeczekać do czasu, aż wszystko, co wydawało się takie wielkie i istotne, przestanie mieć jakiekolwiek znaczenie. Może wtedy uda się wrócić do tego, co było wcześniej, ale w tym przypadku istnieje też obawa, że jednak niekoniecznie.
Dobrze umieć przebaczać, ale nie zawsze jest to łatwe i możliwe. Jeśli ktoś przekroczy niewidoczną, cienką linię czyjejś wytrzymałości, wówczas może być trudno to naprawić. Nie pomogą prośby ani przymilania, gdy ktoś po prostu już nie chce mieć z tobą do czynienia. Może tylko skorzysta z okazji, by się od ciebie uwolnić, ale przecież ma do tego prawo, gdyż nie ma obowiązku wybaczania.
Na koniec jeszcze tylko mała refleksja w formie pytania: Kimże byśmy byli, gdybyśmy nie umieli przebaczać i gdyby inni nam nie przebaczali? 

(Czytaj też wpis pt. „Przepraszam i…”) 

niedziela, 27 września 2026

Błędy

Błędy były, są i będą. Małe, średnie lub całkiem duże. Pojedyncze, te raz na jakiś czas, lub w serii – jeden za drugim. Przypadkowe lub celowe, nieświadomie lub świadomie. Czasem wynikające ze zwykłej niefrasobliwości lub też braku panowania nad sobą. 
Błędy zdarzają się każdemu, i to bez wyjątków. Nie ma innej możliwości. A zatem, skoro popełniamy błędy, to z pewnością, choćby tylko niektóre, dotykają one innych ludzi, najczęściej tych z najbliższego otoczenia, choć bywa, że i osób przypadkowych, które akurat znalazły się w pobliżu. 
Nie myli się tylko ten, który nic nie robi, a że każdy jednak coś robi, zatem popełnia też błędy. Wszak błądzić jest rzeczą ludzką, tak samo jak i odnajdywać właściwą drogę wyjścia z zagubienia. Ważna jest świadomość tego, co się mówi i robi, a także wynikające z tego konsekwencje dla innych. Ważna jest pokora i autorefleksja, bowiem nie wszystko to, co zrobimy, może i musi być odebrane zgodnie z naszym oczekiwaniem. Ważna jest prośba o wybaczenie i naprawianie wyrządzonej błędem krzywdy, zadośćuczynienie. 

wtorek, 22 września 2026

Niedogadanie i autodopowiedzenia

Jeśli nie chcesz, to nie mów, będzie bez może nawet i zbędnego gadania, byle tylko nie wyszedł z tego jakiś niedobry, niestrawny pasztet i nie doszło do nieporozumienia, aby nie nastąpiły jakieś nietrafne, mocno chybione domysły, czyli autodopowiedzenia. Po co się silić na jakieś domysły, jeśli można się dopytać i dogadać? Po co te kombinacje, studiowanie potencjalnych możliwości, wariantów, opcji, które i tak się nie wydarzą? Musimy się porozumieć, bo jeśli nie, to przyjdzie nam ze sobą walczyć, choćby słownie, tocząc bezsensowne potyczki – jedna za drugą. Niepotrzebnie... I bez rozstrzygnięcia, i wygranej którejkolwiek ze stron. Wszyscy będą przegrani.

W niczym nie pomogą autodopowiedzenia – twoje na mój i moje na twój temat – jeśli nie będziemy dogadani, nie będziemy wiedzieć. Autodopowiedzenia wyprowadzą na manowce, bez jakiegokolwiek zrozumienia.

Oczywiście poza tym, by zamiast domysłów i prób samodzielnego jakoby rozumienia rzeczy niezrozumiałych u innych ludzi, należy też pamiętać o tym, że nie zawsze wszystko warto ustalać i dogadać, bo to może zabić spontaniczność. 

czwartek, 17 września 2026

Zapominalski

Co miałem zrobić, kupić, załatwić, ustawić, ustalić? Za ile? Gdzie miałem być? O której godzinie? Gdzie jestem? Dlaczego i po co przyszedłem? Czy wyłączyłem żelazko? Czy zakręciłem kurek od gazu? Czy zamknąłem okna i drzwi?
Co chciałem powiedzieć, a co przemilczeć? Co komu? Jak, gdzie, kiedy? Jak to było? Czy wiesz o co mi chodziło? O czym powinienem wiedzieć? Co chodziło mi po głowie i się rozpłynęło, jakoś tak dziwnie rozmyło? Czemu jestem taki rozproszony?
Gdzie, by nie zapomnieć, położyłem to, czego teraz szukam? Jakie terminy zawaliłem jednorazowo, a jakie bezpowrotnie? Co znowu? O czym w końcu miałem nie zapomnieć, a chwilę potem zapomniałem? Czy ja mnożę pytania, problemy i wyzwania, przynosząc brak zrozumienia i rozwiązania?
Czym jest zapominanie? To przekleństwo, normalka czy raczej jednak zbawienie? 

sobota, 12 września 2026

Pamiętliwy

Oczywiście lepiej nie być pamiętliwym, roszczeniowym i kłótliwym, lepiej w ogóle niczego nie roztrząsać, a już szczególnie w nieskończoność, i grubego nie rozmieniać na drobne, ale nie zawsze jest to możliwe. Bo czasami, gdy coś zaboli i wejdzie do głowy, to po prostu w żaden sposób nie chce wyjść i męczy, drąży dziurę z ledwo widocznej szparki. A gdy ból zapada głęboko w pamięć, wówczas – by nie zamęczyć siebie i otoczenia – trzeba szukać ukojenia. Nie zawsze jednak możliwe jest wyciszenie, zatem dobrze jest się czymś zająć i myśli skierować na inne tory. Może być ciężko, bo zajętej rozpamiętywaniem silnych emocji głowy, nie da się łatwo rozkojarzyć byle czym. 
Z drugiej strony zapominanie o wszystkim też nie jest dobre, zwłaszcza gdy zbyt szybko umyka to, co było dobre. Ciekawe, że o wiele łatwiej i szybciej zapominamy o wszystkim co dobre, co dostaliśmy od innych niż o tym, co sami daliśmy. Gdy zapomnimy o tym, co złe, to może i śpimy spokojnie, ale wówczas skazujemy się też na powtarzanie tych samych błędów.

poniedziałek, 7 września 2026

Bunt

Jeśli coś się dzieje, z czym trudno się zgodzić, wówczas w człowieku, powoli ale sukcesywnie, coś się buntuje. Następuje zgrzyt – jeden, potem drugi i jeden po drugim – i coś w tobie zaczyna krzyczeć. Widzisz, słyszysz, czujesz i wiesz, że dochodzi do nieprawidłowości i niesprawiedliwości, z którą po prostu nie możesz i nie chcesz się pogodzić. W ramach walki z tym, co nie zawsze jest możliwe do pokonania, buntujesz się i przeciwstawiasz, co może przybierać różne formy, choćby walki z wiatrakami, w której to wychodzisz na oszołoma, bo nie potrafisz, a może nie chcesz, panować nad swoimi emocjami.

To właśnie bunt jest tym, czym buntownik pokazuje wszystko to, co mu doskwiera, co jest lub wydaje się niewłaściwe i z czym sobie nie radzi. Czasami zupełnie nic tym nie osiąga, co najwyżej tylko wybucha jakaś afera, a kiedy indziej jest to jedyny sposób, by choćby rozpocząć dyskusję na jakiś temat i docelowo coś jednak na lepsze pozmieniać.

środa, 2 września 2026

Intrygant

Intrygant lubi wszelkie intrygi, czyli wszystko to, co może zburzyć czyjś spokój ducha lub istniejący porządek rzeczy. Jest złośliwy i chce namieszać, gdzie tylko się da. Uważa, że ma do tego pełne prawo. Tu niby żarcik, tam drobne kłamstewko, gdzieś indziej może coś za dużo pokazane lub powiedziane albo – jeszcze lepiej – niedopowiedziane i rośnie fala, która z pewnością dokądś trafi i uderzy w kogoś lub w coś. Intrygant ma z tego radość. Czerpie zadowolenie z wywołanego zamieszania. Śmieje się, gdy inni ludzie się pogubią, próbując ustalić właściwą, poprawną i prawdziwą wersję zdarzeń.
To właśnie intrygant dokłada do pieca, gdy już i tak jest bardzo gorąco. Napuszcza ludzi na siebie nawzajem. Wywołuje niepotrzebne konflikty, kłótnie i dramy. Wyjaśnia rzeczy nieistotne, a te najważniejsze pozostawia niezałatwione. 
Jedną z metod jego działania może być też ignorancja, zwłaszcza wówczas, gdy od intryganta oczekuje się konkretów i działania. Wtedy nie reaguje, udaje obojętność przy jednoczesnym pokazywaniu tego, co może wkurzać innych. On po prostu tak sobie pogrywa.  

piątek, 28 sierpnia 2026

Zmieniacz (2)

Zmieniacz wszystko by naprawiał, poprawiał, ulepszał, czyli po prostu pozmieniał. On tak ma. Bo – jak uważa – nad wszystkim można jeszcze popracować i to dopracować, a może też przy okazji wymyślić coś nowego, lepszego od tego, co już wymyślone i zrobione? Może wykorzystać jakieś wcześniejsze wynalazki i nadać im nowe znaczenia? Trzeba działać już, natychmiast, tu i teraz.

Świat nieustannie się zmienia, modernizuje i, jak dla niektórych, coraz bardziej komplikuje, dlatego Zmieniacz jest zawsze potrzebny i na miejscu. On ogarnie wszystko bez większego problemu. Czasami też poprowadzi za rękę, nauczy i pokaże co i jak zrobić. 
Zmiany należą do jedynej z tych rzeczy, które na tym świecie są pewne. Są potrzebne, nawet wtedy, gdy ich nie chcesz i gdy czujesz, że nie wszystkie są dla ciebie. Stają się sprzymierzeńcami lub wrogami. To od ciebie zależy jak do nich podejdziesz i je potraktujesz.