Potrzeby są dwie. Jedna uciec chce, na długo lub choćby
tylko na chwilę, kawałek stąd lub jak najdalej. Byle z dala od tego, co tu i
teraz. Niech będzie stare, ale z oddali, lub nowe, inne, gdzieś tam, bo im
bardziej mnie nie ma, tym jestem szczęśliwszy. Ucieczka może się udać jeśli tylko
nie zabiorę ze sobą głowy pełnej kłopotów, problemów i nadmiaru wspomnień.
Potrzeby są dwie. Jedna powrotu chce do tego co znane, bezpieczne i pewne, nawet jeśli to nudne. Powrotu do normalności, codzienności, powtarzalnego rytmu dnia, tygodnia, miesiąca, roku. Powrotu do urlopów, weekendów, świąt i dni powszednich spędzanych z bliskimi. Powrotu do odpoczynku, relaksu i wytchnienia od zgiełku, nicnierobienia, leżenia w ciepełku i picia pyszności. Powrotów do samych przyjemności, pływania, tańczenia, zabawy, żartów i śmiechu.