niedziela, 27 września 2026

Błędy

Błędy były, są i będą. Małe, średnie lub całkiem duże. Pojedyncze, te raz na jakiś czas, lub w serii – jeden za drugim. Przypadkowe lub celowe, nieświadomie lub świadomie. Czasem wynikające ze zwykłej niefrasobliwości lub też braku panowania nad sobą. 
Błędy zdarzają się każdemu, i to bez wyjątków. Nie ma innej możliwości. A zatem, skoro popełniamy błędy, to z pewnością, choćby tylko niektóre, dotykają one innych ludzi, najczęściej tych z najbliższego otoczenia, choć bywa, że i osób przypadkowych, które akurat znalazły się w pobliżu. 
Nie myli się tylko ten, który nic nie robi, a że każdy jednak coś robi, zatem popełnia też błędy. Wszak błądzić jest rzeczą ludzką, tak samo jak i odnajdywać właściwą drogę wyjścia z zagubienia. Ważna jest świadomość tego, co się mówi i robi, a także wynikające z tego konsekwencje dla innych. Ważna jest pokora i autorefleksja, bowiem nie wszystko to, co zrobimy, może i musi być odebrane zgodnie z naszym oczekiwaniem. Ważna jest prośba o wybaczenie i naprawianie wyrządzonej błędem krzywdy, zadośćuczynienie. 

wtorek, 22 września 2026

Niedogadanie i autodopowiedzenia

Jeśli nie chcesz, to nie mów, będzie bez może nawet i zbędnego gadania, byle tylko nie wyszedł z tego jakiś niedobry, niestrawny pasztet i nie doszło do nieporozumienia, aby nie nastąpiły jakieś nietrafne, mocno chybione domysły, czyli autodopowiedzenia. Po co się silić na jakieś domysły, jeśli można się dopytać i dogadać? Po co te kombinacje, studiowanie potencjalnych możliwości, wariantów, opcji, które i tak się nie wydarzą? Musimy się porozumieć, bo jeśli nie, to przyjdzie nam ze sobą walczyć, choćby słownie, tocząc bezsensowne potyczki – jedna za drugą. Niepotrzebnie... I bez rozstrzygnięcia, i wygranej którejkolwiek ze stron. Wszyscy będą przegrani.

W niczym nie pomogą autodopowiedzenia – twoje na mój i moje na twój temat – jeśli nie będziemy dogadani, nie będziemy wiedzieć. Autodopowiedzenia wyprowadzą na manowce, bez jakiegokolwiek zrozumienia.

Oczywiście poza tym, by zamiast domysłów i prób samodzielnego jakoby rozumienia rzeczy niezrozumiałych u innych ludzi, należy też pamiętać o tym, że nie zawsze wszystko warto ustalać i dogadać, bo to może zabić spontaniczność. 

czwartek, 17 września 2026

Zapominalski

Co miałem zrobić, kupić, załatwić, ustawić, ustalić? Za ile? Gdzie miałem być? O której godzinie? Gdzie jestem? Dlaczego i po co przyszedłem? Czy wyłączyłem żelazko? Czy zakręciłem kurek od gazu? Czy zamknąłem okna i drzwi?
Co chciałem powiedzieć, a co przemilczeć? Co komu? Jak, gdzie, kiedy? Jak to było? Czy wiesz o co mi chodziło? O czym powinienem wiedzieć? Co chodziło mi po głowie i się rozpłynęło, jakoś tak dziwnie rozmyło? Czemu jestem taki rozproszony?
Gdzie, by nie zapomnieć, położyłem to, czego teraz szukam? Jakie terminy zawaliłem jednorazowo, a jakie bezpowrotnie? Co znowu? O czym w końcu miałem nie zapomnieć, a chwilę potem zapomniałem? Czy ja mnożę pytania, problemy i wyzwania, przynosząc brak zrozumienia i rozwiązania?
Czym jest zapominanie? To przekleństwo, normalka czy raczej jednak zbawienie? 

sobota, 12 września 2026

Pamiętliwy

Oczywiście lepiej nie być pamiętliwym, roszczeniowym i kłótliwym, lepiej w ogóle niczego nie roztrząsać, a już szczególnie w nieskończoność, i grubego nie rozmieniać na drobne, ale nie zawsze jest to możliwe. Bo czasami, gdy coś zaboli i wejdzie do głowy, to po prostu w żaden sposób nie chce wyjść i męczy, drąży dziurę z ledwo widocznej szparki. A gdy ból zapada głęboko w pamięć, wówczas – by nie zamęczyć siebie i otoczenia – trzeba szukać ukojenia. Nie zawsze jednak możliwe jest wyciszenie, zatem dobrze jest się czymś zająć i myśli skierować na inne tory. Może być ciężko, bo zajętej rozpamiętywaniem silnych emocji głowy, nie da się łatwo rozkojarzyć byle czym. 
Z drugiej strony zapominanie o wszystkim też nie jest dobre, zwłaszcza gdy zbyt szybko umyka to, co było dobre. Ciekawe, że o wiele łatwiej i szybciej zapominamy o wszystkim co dobre, co dostaliśmy od innych niż o tym, co sami daliśmy. Gdy zapomnimy o tym, co złe, to może i śpimy spokojnie, ale wówczas skazujemy się też na powtarzanie tych samych błędów.

poniedziałek, 7 września 2026

Bunt

Jeśli coś się dzieje, z czym trudno się zgodzić, wówczas w człowieku, powoli ale sukcesywnie, coś się buntuje. Następuje zgrzyt – jeden, potem drugi i jeden po drugim – i coś w tobie zaczyna krzyczeć. Widzisz, słyszysz, czujesz i wiesz, że dochodzi do nieprawidłowości i niesprawiedliwości, z którą po prostu nie możesz i nie chcesz się pogodzić. W ramach walki z tym, co nie zawsze jest możliwe do pokonania, buntujesz się i przeciwstawiasz, co może przybierać różne formy, choćby walki z wiatrakami, w której to wychodzisz na oszołoma, bo nie potrafisz, a może nie chcesz, panować nad swoimi emocjami.

To właśnie bunt jest tym, czym buntownik pokazuje wszystko to, co mu doskwiera, co jest lub wydaje się niewłaściwe i z czym sobie nie radzi. Czasami zupełnie nic tym nie osiąga, co najwyżej tylko wybucha jakaś afera, a kiedy indziej jest to jedyny sposób, by choćby rozpocząć dyskusję na jakiś temat i docelowo coś jednak na lepsze pozmieniać.

środa, 2 września 2026

Intrygant

Intrygant lubi wszelkie intrygi, czyli wszystko to, co może zburzyć czyjś spokój ducha lub istniejący porządek rzeczy. Jest złośliwy i chce namieszać, gdzie tylko się da. Uważa, że ma do tego pełne prawo. Tu niby żarcik, tam drobne kłamstewko, gdzieś indziej może coś za dużo pokazane lub powiedziane albo – jeszcze lepiej – niedopowiedziane i rośnie fala, która z pewnością dokądś trafi i uderzy w kogoś lub w coś. Intrygant ma z tego radość. Czerpie zadowolenie z wywołanego zamieszania. Śmieje się, gdy inni ludzie się pogubią, próbując ustalić właściwą, poprawną i prawdziwą wersję zdarzeń.
To właśnie intrygant dokłada do pieca, gdy już i tak jest bardzo gorąco. Napuszcza ludzi na siebie nawzajem. Wywołuje niepotrzebne konflikty, kłótnie i dramy. Wyjaśnia rzeczy nieistotne, a te najważniejsze pozostawia niezałatwione. 
Jedną z metod jego działania może być też ignorancja, zwłaszcza wówczas, gdy od intryganta oczekuje się konkretów i działania. Wtedy nie reaguje, udaje obojętność przy jednoczesnym pokazywaniu tego, co może wkurzać innych. On po prostu tak sobie pogrywa.