niedziela, 14 czerwca 2026

Przyzwyczajenia

Wszyscy jesteśmy pełni różnego rodzaju przyzwyczajeń. To właśnie z nich się składamy. Przyzwyczajenia dotyczą zarówno rzeczy, zwierząt, jak i ludzi. Jesteśmy przyzwyczajeni do czterech pór roku i dlatego wiosną oczekujemy na świeżą, nową, soczystą zieleń i kwiaty, latem na ciepło i dużo słońca, jesienią na różnorodność kolorów i dostatek plonów, a zimą zimna i białego śniegu. Przyzwyczajamy się, czyli inaczej oswajamy i przyswajamy do kogoś lub czegoś, a potem trudno nam, gdy następują jakieś zmiany. I nawet jeśli lubimy nowości, to jednak i tak mamy swoje przyzwyczajenia, bo przecież to zamiłowanie do zmian jest już przyzwyczajeniem.
Przyzwyczajonym trudno coś zmienić, a tym bardziej rozstać się z kimś lub czymś. Lepiej już zostać przy tym, co się zna i nie szukać lepszego, bowiem bywa i tak, że zamiast sobie polepszyć, można coś spieprzyć. I po co? Zatem tkwimy w przyzwyczajeniach, bez względu na to, czy dobrze nam, czy też źle. A dookoła nas co chwilę coś się nieustannie zmienia. Ktoś grzebie w tym, co jest nam już dobrze znane i zamienia stare na nowe – obce. Znowu trzeba się będzie przyzwyczajać. I tak w kółko, przez całe życie, bez chwili wytchnienia. 
Jako młodzi ludzi z dnia na dzień potrafiliśmy zmienić sposób patrzenia na świat, wywrócić do góry nogami cały światopogląd, z łatwością zamienić stare na nowe – miejsca, rzeczy, a nawet ludzi. A później, wraz z wiekiem, chociaż nieustannie się zmieniamy, to jednak coraz trudniej grzebiemy przy swoich przyzwyczajeniach. Z niechęcią poddajemy się temu, co chcą inni, i to nawet kosztem wykluczenia. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz