„Poświęć chwilę na to, aby po
prostu posiedzieć.
Znajdź jakieś wygodne miejsce i
usiądź. Upewnij się, że trzymasz prosto, a zarazem luźno głowę i kręgosłup.
Opuść łagodnie podbródek. Ustaw miednicę w takiej pozycji, aby się zbytnio nie
pochylać, a jednocześnie nie wypychać klatki piersiowej. Udało się? Posiedź tak
przez chwilę, nawet jeśli jest ci trochę niewygodnie. Oddychaj powoli i
głęboko. Pozwól, aby twoje myśli wędrowały swobodnie. Skupiaj się tylko na
siedzeniu i na niczym innym.
Witaj w świecie zazen –
siedzącej medytacji zen. To jedna z wielu metod, jakie wymyśliła ludzkość, aby
uspokoić umysł, cieszyć się chwilą i dać wytchnienie zmęczonym zmysłom.
(…) Każdy świadomy wysiłek
przekierowania myśli na inne tory jest tak naprawdę formą medytacji. Głęboki,
powolny oddech to zen. Dłuższy bieg po pracy to też medytacja. Ćwiczenia
rozciągające wykonywane po długim dniu pracy przed ekranem to nic innego jak
joga.
(…) Nasz umysł jest wspaniały i
potężny, nieraz jednak pracuje na zbyt wysokich obrotach, co bywa uciążliwe. Od
czasu do czasu musimy się wyciszyć, zresetować i naładować baterie. Medytacja
to sposób sprawdzony przez miliony”.
(Jonny Thomson. Wielkie idee dla
zabieganych. Mała książeczka o przełomowych koncepcjach. Tłumaczenie: Dominika
Braithwaite. Insignis Media, Kraków 2023, s. 536–538)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz