Weź mnie i uratuj,
bo
choć potrafię pomagać
i
mogę uratować innych ludzi,
to
jednak sam siebie
uratować
nie umiem
i jakoś
tak dziwnie nie mogę.
Weź
mnie i uratuj,
choćby
moimi własnymi
słowami
i mądrościami,
które
znasz i umiesz.
Weź
mnie i uratuj,
obejmij i przytul mocno,
i trzymaj w ramionach,
i nie puszczaj, nawet na chwilę.
Uratuj
mnie,
nie tyle
przed złem tego świata,
ile przede mną samym,
przed
wszelkimi lękami
i
nadmierną zuchwałością,
ale
także i wtedy, gdy jestem
na
drodze do lub po prostu
w
błędzie albo w obłędzie.
Uratuj
mnie,
bo
nie wiem co będzie
i
czy, gdy zostanę sam,
nie
pogubię się
kolejny raz jeszcze.
Dlatego
weź mnie i uratuj,
teraz,
potem i znów,
i zrób
to nawet wtedy,
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz