„Nic nie poszczyci się wspanialszym
filozoficznym rodowodem niż dobry spacer, który uczciwie niczym taktomierz
odmierza naszą mozolną wędrówkę przed siebie.
(…) Thoreau nie widział sensu
przebywania w lesie, jeśli umysł został w domu lub za biurkiem albo przeżywa na
nowo jakąś kłótnię. Sens dobrej wędrówki polega na oderwaniu się od wszystkiego.
(…) Ci, którzy wędrują, myślą stopami.
Zostawiają ślady stóp w swojej głowie i tworzą ścieżki dla myśli.
Kiedy więc życie jest przepełnione obowiązkami,
a twoje myśli ograniczone, spróbuj udać się na wędrówkę. Ale nie po to, by
dokądś pójść czy coś zrobić. Zamiast tego wykonaj krok w stronę niezbadanych
terenów; na moment stań się bezdomny, a twoim jedynym zmartwieniem niech będzie
chwila bieżąca i ślady, jakie za sobą zostawiasz”.
(Jonny Thomson. Filozofia dla zabieganych. Mała książeczka o wielkich ideach. Tłumaczenie: Alka Konieczka. Insignis Media, Kraków 2021, s. 392–394)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz