Najlepiej nie zbliżać się do tego, co jest odpychające lub
tego, kto odpycha. Po co pakować się w coś, co z pewnością okaże się kłopotem i
nie będzie łatwe? Lepiej nie szukać problemów i nie próbować naprawiać świata ani
rzeczy, nie umoralniać i nie uświadamiać ludzi i żyć spokojnie. Oczywiście jest
szansa, że podjęte próby zakończą się co najmniej wysłuchaniem, a może też
spotkają się ze zrozumieniem i ktoś się zmieni, ale nie będzie to prostym do
realizacji zadaniem. Niektórzy, zwłaszcza ci, którzy lubią życiowe wyzwania,
rzucą się na trudnych ludzi i skomplikowane, zagmatwane sprawy niczym na
okazje, które pojawiają się na krótko i szybko znikają. Będą w swoim żywiole,
ale dla pozostałych osób coś, co jest problemem, nadal nim pozostanie, nawet po
zbliżeniu się do tego i po długim obcowaniu, z którego przecież powinno wynikać
choćby przyzwyczajenie, oswojenie.
Bywa też, że od czegoś odpycha i z różnych
powodów nie chce się mieć w tym swego udziału. Jednak w takich przypadkach, gdy
– mimo wcześniejszych niechęci – przełamało się i gdy potem jest już po
wszystkim, okazuje się, że warto było, że było nie tylko miło, ale nawet bardzo
miło. To dlatego, że czasami jest dość przewrotnie i w przypadkach, gdy do
czegoś bardzo dobrze, pozytywnie się nastroisz, możesz się bardzo rozczarować, natomiast
mając do czegoś kiepskie nastawienie, możesz zostać mile zaskoczony.
Życie, ludzie i różne zdarzenia widziane poprzez emocje, jak i zupełnie na spokojnie. Prawda uniwersalna dla wszystkich oraz jednostronna, mająca zachęcać do myślenia, reagowania i polemiki
poniedziałek, 28 grudnia 2020
Odpychanie
sobota, 12 grudnia 2020
Specjalny magnes
Niektórzy ludzie mają w sobie coś w
rodzaju specjalnego, specyficznego magnesu, który przyciąga nie tylko innych
ludzi, ale też różne dziwne życiowe sytuacje, niekoniecznie od razu normalne i
oczywiste. Nie chodzi tu o ciekawą osobowość ani dobry, silny, charyzmatyczny
charakter, którymi zjednuje się do siebie i mniej lub bardziej świadomie przyciąga
różne osoby. To, co się dzieje, dzieje się niezależnie od cech osobowości i
świadomego wpływu na innych. Wokół ludzi ze specjalnym magnesem codziennie dochodzi
do mniejszych lub większych sytuacji na pozór prozaicznych i normalnych, a
jednak w jakimś sensie niemal niemożliwych. Zdarzają się one jednak naprawdę i często.
Rzeczy, którymi się steruje, trudne do zaaranżowania i dokładnego, precyzyjnego
skoordynowania zdarzają im się ot tak, na co dzień i bez żadnej specjalnej
okazji, i to z ludźmi zupełnie obcymi, przypadkowymi, przechodniami na ulicy. Gdy
idą pustym chodnikiem, nagle niemal zupełnie znikąd przed nimi wyrasta jakaś
osoba, z którą ich trasa się pokrywa lub krzyżuje. Chwilę wcześniej lub później
nic takiego nie miałoby miejsca, ale zachodzi zupełnie tak, jakby było
działaniem zamierzonym i celowanym z jakiejś specjalnej nastawni regulującej
tego typu sytuacje. Gdy są w pustym sklepie i się za czymś rozglądają, wówczas nagle
wokół nich pojawia się ktoś jeszcze, a może nawet dwie, trzy osoby, choć cały
sklep nadal pozostaje pusty. Gdy kupują warzywa jakaś pani właśnie na tym
dziale wykłada towar i zasłania akurat to, co chcą kupić. Inna kobieta sprząta
podłogę. Jedzie specjalną maszyną, a oni stają jej na drodze, przeszkadzają, i
to nie raz, ale kilka razy. Wygląda to wręcz tak, jakby byli obiektem, na który
odbywa się celowe, zorganizowane i skoordynowane polowanie.
Ludziom ze specjalnym
magnesem żyje się o wiele trudniej. Nieustannie muszą być czujni i o wiele
bardziej uważni, nawet podczas zwykłego, prozaicznego spaceru po teoretycznie
pustym lesie. Muszą pilnować siebie i innych ludzi, którzy zupełnie nagle i
niespodziewanie w każdej chwili mogą wejść z nimi w niezamierzoną
i niechcianą reakcję.
wtorek, 8 grudnia 2020
Rozproszenie
piątek, 4 grudnia 2020
Zaspokojenie
Kluczowym elementem zadowolenia jest
zaspokojenie. To stan błogości, nasycenia, radości i spełnienia. Bez
zaspokojenia człowiek jest zawsze na ścieżce poszukiwań, nawet jeśli świadomie
nikogo i niczego nie szuka. Bez zaspokojenia nie ma spokoju i szczęścia, choć
można je sobie wmówić i narzucić. Oczywiście najpierw najważniejsze jest
zaspokojenie podstawowych potrzeb, tych egzystencjalnych. Gdy to jest już
załatwione, wówczas do głosu dochodzą bardziej wyrafinowane potrzeby, których
zaspokojenie niekoniecznie od razu jest łatwe i proste, gdyż często zależy też
od innych, odpowiednich, konkretnych ludzi, koniecznych do spotkania na własnej
życiowej drodze.
W skrajnych przypadkach
niezaspokojeni stają pod ścianą, którą w swej bezsilności byliby w stanie gryźć
zębami. Wszystko w nich krzyczy. Wewnątrz siebie wyją, bo – przynajmniej na
początku własnej drogi do zaspokojenia – nie wiedzą, co mają zrobić i jak sobie
pomóc, a podpowiedzi zwykle brak. Nie chcą być nieszczęśliwi, ale muszą
sprostać wielu różnym życiowym wyzwaniom, które czasami nie tylko bywają
sprzeczne ze sobą, ale też sprawiają, że realizacja siebie oznaczać może
rozczarowanie całkiem sporej grupy bliskich ludzi. Nie chcą tego, ale czasami
nie mają wyboru. W którymś momencie orientują się, że nie chcą być
sfrustrowani, nerwowi, nadmiernie pobudliwi, niezadowoleni z życia i swego
bliższego oraz dalszego otoczenia. Szukają spełnienia, które da im radość z
istnienia tu i teraz. Nie chcą i nie mogą czekać. Muszą coś robić, działać. Zadowolenia
i zaspokojenia bardzo potrzebują, o wiele bardziej niż sami się o to
podejrzewają, dlatego świadomie lub nieświadomie nieustannie szukają swego
szczęścia, po drodze łapiąc choćby tylko jego namiastkę.
poniedziałek, 30 listopada 2020
Zapomniane zobowiązania
czwartek, 26 listopada 2020
Rozsadzanie od środka
Rozsadzanie od środka jest niczym
partyzantka, która niekoniecznie i nie tylko działa jawnie oraz otwarcie,
prowadząc oficjalną i powszechnie widoczną walkę wręcz, ale funkcjonuje głównie
w konspiracji, niejednokrotnie próbując w zamaskowaniu przeniknąć do środka,
starając się na wiele różnych sposobów doprowadzić do przegranej swego wroga. Tak
dzieje się lub może się dziać na wojnie, jednak jak pokazuje praktyka – nie tylko.
Otóż partyzantka może także działać w czasie pokoju, tocząc walkę z kimś, kto nie
jest żadnym wrogiem, kto po prostu myśli inaczej i ma odwagę, a może wręcz
czelność dopominania się o swoje prawa i manifestowania ich nie poprzez ciche
siedzenie w zamknięciu domowym, ale na ulicach, wraz z innymi, tak samo lub
podobnie myślącymi ludźmi.
Pojedynczy ludzie lub
całe grupy, udając tych, kim nie są i wyglądając jak ci, z którymi walczą,
próbują rozsadzić od środka to, co zostało zorganizowane. Tak wygląda walka w
czasach pokoju, walka siostrzana i bratobójcza, której celem jest poróżnienie
nas ze sobą tak bardzo, jak to tylko da się zrobić. Ci, którzy powołani są po
to, by służyć i pomagać, wykorzystywani są i godzą się na to, by siać strach, lęk,
niepewność. Ci, którzy powinni bronić – atakują. Do czego ma to doprowadzić? Do
kompletnej destabilizacji i ruiny tego, co zostało wcześniej zbudowane w demokratycznym
i liberalnym duchu pluralizmu, wolności, solidarności? Kto zatrzyma nas Polaków
w tym narodowym szaleństwie plucia na siebie nawzajem? Dlaczego ogłupieni i
zaślepieni przez tych, co z nas drwią i kpią prosto w oczy, dobrowolnie głosujemy na
dyktaturę oraz poddajemy się jej? Dlaczego wybierany niewolę zamiast demokracji
i prawdziwej wolności? Dlaczego sami siebie próbujemy rozsadzić od środka?
Trudno
pozbyć się wrażenia, że dążymy do samozagłady, że historia nieustannie się
powtarza, a my jak byliśmy, tak i głupi pozostajemy, bez względu na poniesione
straty i szkody. To dlatego tak wielu z nas Polaków, którzy wyjadą za granicę,
nie chce już nigdy wracać na stałe do tego kraju. Czują się dobrze tam, gdzie
są. Wolą normalność wśród obcych, którzy są przyjaźni, niż wrogość i nienormalność
wśród swoich. Nie muszą niczego rozsadzać od środka i nikt nie próbuje tego w
stosunku do nich.
niedziela, 22 listopada 2020
Gościnne występy
Są
ludzie wyruszający na gościnne występy, by na nich, poza swym miejscem stałego
zamieszkania i na ogół w większym ośrodku, chociaż niekoniecznie, bez większego
skrępowania i narażenia na rozpoznanie, poddać się temu, co naprawdę lubią i to
w sposób, na który u siebie raczej by sobie nie pozwolili. A wszystko to ze wzglądu
na tak zwaną opinię publiczną, z którą się liczą. Tam, gdzie nie są znani, nie
muszą się liczyć z nikim ani niczym.
Podczas gościnnych występów po prostu można sobie pozwolić i się sobie pozwala
na wiele więcej niż zwykle i u siebie, gdyż nikt znajomy nie patrzy i nie widzi
tego, co się robi i dzieje. Znikają moralne hamulce i różnego rodzaju
skrępowania. Do tego stopnia, że można się zdziwić, że na gościnnych występach
ma się do czynienia z tą samą osobą, którą zna się na jej własnym terenie.
Przypomina to trochę podróżujących artystów, którzy ze swym programem jeżdżą po
różnych miastach i ośrodkach, aby dać jedno lub nawet kilka przedstawień i po
nich znowu powrócić do normalnych, klasycznych obowiązków u siebie w domu,
zupełnie tak, jakby gościnnych występów nigdy nie było. Różnica jest jednak
taka, że na gościnnych występach artysta gra to samo, co u siebie, podczas gdy
osoba wyruszająca na gościnne występy staje się kimś zupełnie innym niż w
miejscu swego stałego pobytu.
-
Stale ktoś kogoś porównuje. Sam niemal nieustannie porównujesz i jesteś porównywany do kogoś innego lub nawet kilku innych. Ja...
-
Każdy człowiek ma wokół siebie jakieś otoczenie. Nie chodzi tu o tereny, wokół których mieszka, chociaż i one mogą być bardzo atrakcyjne ...
-
Agresor to ktoś, kto pierwszy atakuje, szczególnie wtedy, gdy nikt się nim nie zajmuje. To on zajmuje się wszystkimi i wszystkim, nawet ty...
-
Teoretycznie nikt nie lubi być na smyczy, czyli na uwięzi, którą ktoś trzyma w swoich rękach. Jako ludzie naturalnie chcemy być wolni i żyć...
-
Niemal każdemu dość łatwo przychodzi krytyczna, surowa ocena innych ludzi, której nie towarzyszy dłuższa obserwacja ani tym bardziej próba z...
-
Urojenia to taka wyższa forma życia marzeniami bardziej niż rzeczywistością, w której nad tym co jest, przeważa forma życzeniowa, czyli...
-
Tak naprawdę niewielu ludzi stać na to, by mówić prawdę i to nie dlatego, że są zbyt lękliwi lub za mało odważni, nie. Po prostu na gło...
-
Można żyć własnym życiem, mieć pomysł na siebie, na spędzanie wolnego czasu i samemu wychodzić z wszelkiego rodzaju inicjatywą. Można opowia...
-
Nie warto wykonywać żadnych nerwowych ruchów, za to warto zachować spokój i opanowanie. Przeczekanie bywa sposobem na różnego rodzaju dziw...
-
Dość często obwiniamy innych ludzi o to, tamto i owamto. Widzimy ich wady, wytykamy błędy i stanowczo je potępiamy, choćby tylko podcza...