Są takie miasta, a w nich piękne miejsca, szerokie aleje, place,
ulice, deptaki, zieleń, parki i w końcu budynki, które zachwycają od pierwszego
spojrzenia, gdzie każdy czuje się dobrze, nawet tego sobie nie uświadamiając. Tak
działa dobra architektura, zarówno ta z przeszłości, która przetrwała do
naszych czasów, jak i ta nowa, wkomponowana w to, co już wcześniej było lub
wyraźnie się odcinająca, na zasadzie kontrastu, co najczęściej wzbudza wiele
emocji, komentarzy i krytyki, by po latach stać się ikoniczne,
charakterystyczne dla danego miejsca, przestrzeni, miasta.
Miło mieszkać w otoczeniu, które jest przyjazne i ładne, ale piękno nigdy samo się nie dzieje. Trzeba o nie zadbać, pracować nad nim i pilnować, by ktoś gdzieś nie wcisnął maszkary, na którą trzeba będzie patrzeć całymi, długimi latami, bo przecież nikt nie przyzna się do jakiegokolwiek błędu, nie poczuje odpowiedzialności, winy i niczego nie zmieni. A warto…, bo błędy zawsze powinno się naprawiać, zmieniać świat na lepsze, a nie na gorsze lub tylko takie sobie.
Miło mieszkać w otoczeniu, które jest przyjazne i ładne, ale piękno nigdy samo się nie dzieje. Trzeba o nie zadbać, pracować nad nim i pilnować, by ktoś gdzieś nie wcisnął maszkary, na którą trzeba będzie patrzeć całymi, długimi latami, bo przecież nikt nie przyzna się do jakiegokolwiek błędu, nie poczuje odpowiedzialności, winy i niczego nie zmieni. A warto…, bo błędy zawsze powinno się naprawiać, zmieniać świat na lepsze, a nie na gorsze lub tylko takie sobie.
Architektura jest też wewnątrz budynków, w najróżniejszych pomieszczeniach:
sklepach, centrach handlowych, biurach, domach, mieszkaniach. Wchodzisz i
czujesz się dobrze albo chociaż neutralnie, co oznacza, że w ogóle nie zwracasz
uwagi na wnętrze, bo wszystko w nim jest tak, jak być powinno. Najważniejsze,
byś nie poczuł się gorzej, przytłoczony i zniesmaczony. W końcu też można
trafić w takie miejsca, w których po wejściu od razu jakoś tak dziwnie się poczujesz,
nie do końca komfortowo, zupełnie jakby coś ci przeszkadzało. Coś byś
przestawił, inaczej rozmieścił i poukładał, tu dodał, tam odjął i tym samym,
niewielkim nakładem zmienił na lepsze.
Czasami tak niewiele trzeba, by to, co brzydkie, nieciekawe
i niereprezentacyjne zamienić w coś ładnego, ciekawego, interesującego,
przykuwającego wzrok i uwagę, gdzie chętnie się przebywa. Szkoda tylko, że choć
w tym temacie dzieje się już całkiem sporo, dochodzi do spektakularnych
rekonstrukcji, nowoczesnej, funkcjonalnej aranżacji starych wnętrz, to jednak
ciągle za mało, niewystarczająco, no i niekompleksowo.
(Czytaj też wpis pt. „Architektura”.)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz