poniedziałek, 13 lipca 2020

Recydywa


To, co już raz się zdarzyło, z pewnością się powtórzy, na tym właśnie polega recydywa. Tak jest w większości przypadków, w wielkiej, jak i małej skali. Powtarzane jest to, co dobre, choć zwykle w sposób niezbyt zauważalny, traktowane jako naturalne i normalne. Powtarzanie dzieje się nawet wówczas, gdy to, co ma być powtórzone, wcale nie jest atrakcyjne, miłe i przyjemne, lecz jest wręcz niechciane. Historia lubi się powtarzać i wiecznie się powtarza, choć zmieniają się okoliczności, ludzie, czas i miejsce. Z wolności dość łatwo i gładko przechodzimy do niewoli, okupacji lub dyktatury, następnie znowu, zwykle z mniejszym lub jednak większym trudem i wysiłkiem powracamy do wolności, a gdy ta już się rozgości, to znowu wydarza się coś ekstra, co wszystko zmienia, burzy ład i porządek. Problem polega na tym, że tęsknimy za tym, czego akurat nie mamy, nawet za czymś złym, bo za dużo dobra i normalności też potrafi się porządnie znudzić. Gdy to, co wcześniej chcieliśmy mieć, już osiągniemy, wtedy zapominamy o tym, by tym dobrem cieszyć się z całych sił, pielęgnować je i wzmacniać, by trwało na zawsze. Trzeba ludzi edukować, w sposób świecki traktować państwo i wszystko, co z nim jest związane, uczyć wrażliwości, empatii, otwartości na drugiego człowieka i jego różnorodność, na odmienność, inność, a nawet ułomność. I choć tego wszystkiego teoretycznie nauczają wszystkie religie świata, to jednak czynią to na tyle nieudolnie, że ta nauka w ogóle nie działa. Realizowany jest interes ludzi, którzy są u władzy, bo przecież każdy kościół ma władców i zwykle też cieszy się automatycznym, bezwarunkowym autorytetem ludu. Często właśnie z powodów religijnych i w imię religijnych ideałów na świecie cały czas toczą się wojny, a ludzie zabijają się nawzajem z powodu odmiennych poglądów, braku chęci i możliwości dogadania się, nawet wówczas, gdy władają tym samym językiem.
(Czytaj też „Powtórzenia”)

czwartek, 9 lipca 2020

Potrzeby


Nie ma ludzi bez potrzeb. Każdy ma jakieś potrzeby, nawet największy minimalista i osoba, która teoretycznie niczego nie potrzebuje. Nawet cisza i spokój mogą się okazać pożądanymi potrzebami, które nie zawsze i wszędzie można łatwo odnaleźć i osiągnąć. Nawet gdy czegoś zupełnie nie potrzebujemy, to i tak możemy to zdefiniować właśnie jako potrzebę. 
Potrzeby wręcz trzeba mieć, gdyż bez potrzeb niewiele byśmy zdziałali, tylko siedzieli w miejscu i patrzyli na to, jak wszystko inne nam się wymyka z rąk, ucieka i coraz bardziej oddala, pozostawiając nas w tyle. Spośród tych, którzy potrzebują, są tacy, którym wystarczy niewiele oraz ci, którzy nigdy nie mają dość i nieustannie chcą więcej. Potrzeby rosną w miarę jedzenia i to jest normalne. Gdy zaspokojone są te podstawowe potrzeby, wówczas do głowy przychodzą nam te inne, ułatwiające życie lub sprawiające, że staje się ono lżejsze, łatwiejsze i wygodniejsze. Bywa też, że jako potrzeby ważne traktujemy rzeczy zbędne, bzdury, zapominając, że do życia potrzebujemy także tego, co niewidoczne, trudne do uchwycenia lub nieuchwytne, ulotne, kruche i marne, choć jakże ważne.

niedziela, 5 lipca 2020

Obiecanki


Są obiecanki, takie wręcz fundamentalne, których spełnienie ma ogromne znaczenie, ale są i takie, które w zasadzie są bez większego znaczenia i z pewnością nikt nikomu nie będzie miał za złe ich zaniechania, gdyż tak naprawdę są mało ważne lub wręcz zupełnie nieważne. Dane słowo powinno wiele znaczyć, ale aby znaczyło, powinno stać się czynem. Nie zawsze jednak okoliczności sprzyjają realizacji tego, co się wcześniej naprawdę chciało zrobić, o ile nie było to tylko zwykłą obiecanką, która miała pozostać nośna w słowach, ale bez pokrycia w czynach. Nie zawsze wszystko, co się powiedziało, może stać się czynem. Nie każdy jednak chce to przyjąć i zrozumieć. Ważne jest, jak się wybrnie z tego, co już zostało powiedziane i obiecane, bo dość często niektórzy ludzie próbują zbyć milczeniem to, do czego wcześniej się zobowiązywali albo zagadać to czymkolwiek innym, sprawiając wrażenie, jakby wcześniejsze słowa nigdy nie padły. Obiecanki cacanki, a głupiemu radość. Są obietnice, których nikt nie traktuje poważnie i które nie powinny być nigdy wcielane w życie. Znajdą się jednak i tacy ludzie, którzy nie będą w stanie zatrzymać się w odpowiednim momencie, zastanowić nad tym, co robią i do czego mogą doprowadzić niewłaściwe decyzje i czyny. Obiecać można niemal wszystko, ale wszystkiego na pewno nie da się wcielić w życie, a już zwłaszcza z taką łatwością, z jaką się mówi o swych zamierzeniach.

środa, 1 lipca 2020

Po drugiej stronie


Po drugiej stronie, czyli tam, gdzie mnie nie ma, jest o wiele lepiej, i nawet słońce świeci mocniej. Tam jest tak przyjemnie, a ja ciągle muszę tkwić tu, po tej niewłaściwej stronie. Chętnie zmienię stronę, przejdę tam, gdzie będzie dobrze, choć przecież nie mam i nie mogę mieć żadnej pewności, co do tego, czy gdy już się znajdę po tej drugiej stronie, to czy na pewno będę zadowolony. Mogę zaryzykować, podjąć wyzwanie, w nadziei, że warto, że wcale nie muszę pozostawać w tym, w czym jestem, a już zwłaszcza wówczas, jeśli nie jestem zadowolony, źle mi, niedobrze. 
Po drugiej stronie będzie inaczej niż jest po tej stronie, i właśnie o to chodzi, bo ciągle nie może być tak samo, jak jest do tej pory, bo zmiany muszą następować i być tylko tymi na dobre, na korzyść. Po drugiej stronie znajdę wolność i normalność. Każdy się może przyłączyć.