piątek, 24 lipca 2026

Lęk (1)

Mam w sobie jakiś taki niewytłumaczalny i niezrozumiały lęk, lęk przed czymś złym, które w każdej chwili może się wydarzyć. I nawet, gdy bardzo się staram, to gdzieś z tyłu głowy ten lęk się pojawia i wprowadza niepokój.
Zaczynam się denerwować, że nie dam rady, że coś sknocę, pominę, czegoś lub kogoś nie zauważę, opacznie zrozumiem, źle zareaguję albo niewłaściwie się odezwę. Jeden błąd (tylko czy aby na pewno błąd?), jedno złe słowo, niefrasobliwy grymas na twarzy i wszystko, co do tej pory było nawet całymi latami mozolnie i z trudem budowane, wypracowywane, może przestać mieć jakiekolwiek znaczenie i może być kompletnie zrujnowane. W jednaj chwili może zniknąć cały dorobek, niczym wykasowane dane z komórki lub komputera. A wtedy wszystko trzeba będzie zaczynać od nowa… 
Nie sposób nieustannie żyć lękiem, bać się i uciekać przed wszystkimi i wszystkim. Lęk przyciąga to, czego się boisz, zatem im dalej i dłużej przed czymś uciekasz, tym jesteś tego coraz bliżej. Podnieś głowę do góry i niczego się nie lękając, żyj zuchwale, bo tylko tak warto żyć!  

1 komentarz:

  1. Wpis uległ zmianie. Teraz koncentruje się na lęku. O myśliwym i ofierze będzie 3 sierpnia 2026 r. Zapraszam do lektury!

    OdpowiedzUsuń