wtorek, 22 września 2026

Niedogadanie i autodopowiedzenia

Jeśli nie chcesz, to nie mów, będzie bez może nawet i zbędnego gadania, byle tylko nie wyszedł z tego jakiś niedobry, niestrawny pasztet i nie doszło do nieporozumienia, aby nie nastąpiły jakieś nietrafne, mocno hybione domysły, czyli autodopowiedzenia. Po co się silić na jakieś domysły, jeśli można się dopytać i dogadać? Po co te kombinacje, studiowanie potencjalnych możliwości, wariantów, opcji, które i tak się nie wydarzą? Musimy się porozumieć, bo jeśli nie, to przyjdzie nam ze sobą walczyć, choćby słownie, tocząc bezsensowne potyczki – jedna za drugą. Niepotrzebnie... I bez rozstrzygnięcia, i wygranej którejkolwiek ze stron. Wszyscy będą przegrani.

W niczym nie pomogą autodopowiedzenia – twoje na mój i moje na twój temat – jeśli nie będziemy dogadani, nie będziemy wiedzieć. Autodopowiedzenia wyprowadzą na manowce, bez jakiegokolwiek zrozumienia.

Oczywiście poza tym, by zamiast domysłów i prób samodzielnego jakoby rozumienia rzeczy niezrozumiałych u innych ludzi, należy też pamiętać o tym, że nie zawsze wszystko warto ustalać i dogadać, bo to może zabić spontaniczność. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz