Życie, ludzie i różne zdarzenia widziane poprzez emocje, jak i zupełnie na spokojnie. Prawda uniwersalna dla wszystkich oraz jednostronna, mająca zachęcać do myślenia, reagowania i polemiki
sobota, 31 maja 2025
Pies
poniedziałek, 26 maja 2025
Krótkodystansowcy
środa, 21 maja 2025
Długodystansowcy
piątek, 16 maja 2025
Stawianie oporu
Najczęściej stawianie oporu ma sens, gdy ma się do czynienia z wrogiem, ale w czasach pokoju wykorzystywane jest także nie tylko do zwalczania przeciwników, lecz również – co dość przekorne – sprzymierzeńców. U stawiaczy oporu wyraźnie można poczuć postawioną ścianę, mur, który został zbudowany po to, by się odgrodzić, odseparować, odciąć, zdystansować, jak też po to, by uniemożliwić łatwe i proste dotarcie. Gdy dojdziesz do muru, to najlepiej będzie jeśli po prostu się od niego odbijesz i odskoczysz jak najdalej. Daj sobie spokój ze ściąganiem na miejsce ciężkiego sprzętu i próbami sforsowania cudzej niechęci do siebie. Po co ci ktoś, kto zamiast przyjaznego nastawienia i otwartości rzuca kłody pod nogi? Może jeszcze wtedy, gdy poczujesz, że dopiero rosną mury stawianego oporu, jest szansa, by zainterweniować i przerwać budowlę wyznaczającą granicę dwóch światów. Może? Bo później to już raczej nie. Świeżo ukończona budowla ma na celu pokazanie dumy tego, kto ją wybudował między innymi z tego, że nie ma już dostępu ten, kto pozostał po drugiej stronie muru. Zatem do czasu, gdy budowla nie zwietrzeje i gdy nie zacznie ją nadgryzać ząb czasu, raczej nie ma szans na jej ruszenie z miejsca, na przełamanie lodów. Trzeba poczekać do takiego momentu, gdy w zapomnienie pójdzie powód powstania muru, gdy będzie on już bez znaczenia. Wówczas pojawi się szansa na ominięcie przeszkody lub w jakiś sposób jej przeskoczenie, sforsowanie, co w ostateczności będzie mogło doprowadzić do pokojowego zburzenia muru i zbudowania na nowo relacji, które zostały utracone. Oczywiście nie będzie to już nigdy tym, czym wcześniej było, ale czas leczy rany, zatem może też sprawi, że pojawi się nowe otwarcie i może nawet możliwości, których nigdy wcześniej nie było. A może jednak, mimo wszystko, będzie jeszcze lepiej niż wcześniej było?
niedziela, 11 maja 2025
Śmiertelnie zmęczony
wtorek, 6 maja 2025
Słomiacze i słomiany zapał
Słomiacze nie powiedzą ci o co chodzi. Przemawiać za to będą ich czyny. Będą zachowywać się w sposób kompletnie dla ciebie niezrozumiały, często dokładnie odwrotny od tego, czego normalnie i zwykle byś się mógł spodziewać. U nich po bliskości następuje oddalenie, przepaść, w którą wpadasz, bo coś, czego kompletnie nie rozumiesz, siedzi w ich głowach. Krok do przodu, szczególnie w stronę zrozumienia i bliskości, spowoduje jakiś rodzaj ucieczki, czyli dwa kroki do tyłu. Po oddaleniu adekwatnie następuje bliskość, ale za każdym razem po przejściu całego cyklu tej sinusoidy masz wrażenie, że w nowym cyklu jest już jakoś gorzej niż było wcześniej. W miarę upływu czasu sprawy nie stają się bardziej poukładane i prostsze, ale z niewiadomych przyczyn wręcz ciągle jeszcze bardziej się komplikują, stając się niewiadomą trudną do przewidzenia. Zamiast coraz większego i lepszego zrozumienia, jest dystans i poczucie, że lepiej to już było. A wszystko to w jakiejś niezrozumiałej walce z czasem lub niby z czasem. I niby to wszystko dzieje się naturalnie, ale jednak czujesz, że niekoniecznie i nie do końca.
czwartek, 1 maja 2025
Nauczyciel 2
(Czytaj też wpis pt. "Nauczyciel")