czwartek, 26 marca 2026

Eksplozje

Wcale nie trzeba wojny, by w głowie ciągle słyszeć eksplozje, bliższe lub dalsze BUM! BUM! Nieustannie, jedna po drugiej, ciągle wybuchają jakieś bomby, powodując zniszczenia. To niekończący się huk. I nawet wtedy, gdy jest cisza i nic nie wybucha, to i tak ciągle jeszcze trzeba zmagać się z echem minionego, zatrważającego hałasu. Obezwładnia i przeraża wszystko to, co dzieje się wokół, tempo i szaleństwo nieustannych zmian. Jesteś gdzieś pomiędzy poddaniem się i całkowitą kapitulacją a walką o siebie, życie i jego dobrą jakość. Tymczasem jest tylko jakoś, tak se, i ani grama lepiej. Każdy następny wybuch przywołuje te poprzednie, wcześniejsze, co staje się trudne do zniesienia, tym bardziej, że nie widać końca zarówno tego bombardowania, jak i jego echa. Nie wiadomo kto lub co, kiedy, skąd i gdzie zaatakuje. A może atak okaże się obroną, a obrona atakiem? Co znowu się wydarzy? Dokąd uciec i gdzie się schować? Po co to wszystko i jak długo jeszcze?
STOP! Zatrzymać to szaleństwo! Dość już tych zniszczeń, katastrof, cierpienia! „Niech ktoś zatrzyma wreszcie świat, ja wysiadam”...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz