niedziela, 11 stycznia 2026

Mądrala

Jest mądrość i jest głupota. Jest także miks jednego z drugim, ale bardziej w stronę głupiej mądrości niż mądrej głupoty. Jest też ktoś pomiędzy mądrym a głupim – to mądrala.
Lepiej być mądrym i udawać głupca niż być głupim i udawać mędrca lub mądralę. Oczywiście lepiej mieć do czynienia z ludźmi mądrymi, ale i oni mogą w końcu zacząć przytłaczać swoją wiedzą, fachowością, konkretnością, porządnością, akuratnością, nieomylnością, a czasami też nadmiarem dobra. Początkowe zalety mądrych z czasem stają się ich wadami. Może i chcą dobrze, ale ostatecznie wychodzi jednak źle. To między innymi wtedy mówimy o piekle wybrukowanym dobrymi chęciami. Zwykle na początku stosunkowo dość krótko bywa bardzo miło, tak mądrze, a potem staje się to męczące, powyżej możliwości zniesienia dla najbliższego otoczenia skazanego na mędrca. Pamiętać przecież trzeba, że jest różnica między kimś mądrym a mądralą, którym niejednokrotnie okazuje się głupiec posługujący się sprytem.
Z głupcami teoretycznie jest o wiele więcej zabawy, bowiem w ich obecności ciągle coś się dzieje, co często dość trudno ogarnąć. Ich błaznowanie niejednokrotnie jest śmieszne, ale gdy tylko zastanowisz się nad tym, z czego się śmiejesz, to zwykle przestaje ci być do śmiechu. Inaczej jest z głupimi mądralami, którzy od samego początku działają na nerwy przez sam fakt i konieczność przebywania z nimi oraz słuchania tego, co i jak mówią. Jeśli tylko możesz, to uciekaj, bo z głupotą nie wygrasz, nie dasz rady. Stopniowo, ale konsekwentnie pochłonie cię całego, chapnie niczym przekąskę na deser.
Wobec głupoty i mądrali jesteś bezradny. I nic nie wskórasz protestami czy też przemocą. Na głupiego mądralę argumenty nie działają. Faktom, które przeczą jego uprzedzeniom, zaprzeczy i po prostu im nie uwierzy.

(Czytaj też wpisy pt. „Mądrość i głupota” oraz „Reakcja na głupotę”.)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz