środa, 17 grudnia 2025

Ból po wyrwanym zębie

Jest taki ból, który przynosi nie tylko fizycznie, ale i psychiczne cierpienie. To ból po wyrwanym zębie, a już zwłaszcza wtedy, gdy taka sytuacja spotyka cię całkiem niespodziewanie, niezapowiedzianie i zupełnie zaskakuje. Idziesz sobie na zwykły przegląd, a tu okazuje się, że potrzebna jest poważna ingerencja, która zmieni wszystko, bo po niej już nigdy nie będzie tak jak było. Obolały i wykończony, funkcjonować będziesz tylko po silnych lekach uśmierzających ból i jednocześnie ogłupiających. 

I tylko nie próbuj wmawiać sobie, że nic się nie stało, że nie ma sprawy, bo właśnie się stało i jest sprawa, a konkretnie to dziura po zębie. Rana będzie długo się goić i im dalej w czasie, tym myśleć będziesz o tym coraz rzadziej, jednak nie na tyle rzadko, by nie tęsknić do tego jak było i by nie chcieć wypełnić istniejącej pustki. Wielokrotnie będziesz łapał się na tym, że twój język zacznie żyć własnym życiem, zacznie uporczywe nękanie, czyli będzie uciekał w tę pustą przestrzeń, zupełnie jakby ten usunięty ząb był najważniejszy, najistotniejszy, jedyny poważnie ważny. Może w końcu po jakimś czasie zdobędziesz się na odwagę, by rozpocząć przygotowania do procesu naprawy stanu swego uzębienia. Może przestaniesz myśleć o tym, co straciłeś na rzecz tego, co możesz zyskać. Może...?

 

Jest taki ból, który przynosi nie tylko fizycznie, ale i psychiczne cierpienie. To ból po utracie najbliższej osoby. Bez względu na to, jak bardzo byś się próbował przygotowywać, i tak wszystko, co się stanie, z pewnością cię zaskoczy i przerośnie w każdy możliwy sposób. Nie będziesz umiał sobie z tym poradzić. Nie znajdziesz miejsca, gdzie mógłbyś uciec od własnych myśli i tego wszystkiego, co było wypowiedziane. W głowie będziesz miał kłębowisko, a wokół siebie tak ogromną pustkę, dziurę, której nigdy wcześniej nie czułeś i której nikt nie będzie w stanie wypełnić, gdyż żadne zastępstwo nie będzie możliwe. Wyrwy powstałej w sercu nie da się łatwo leczyć, gdyż jest to choroba przewlekła. Nie można jej oszukać, załatać czy też czymś zapełnić, zatem sam w sobie możesz cierpieć nie tylko całe tygodnie lub miesiące, ale nawet całymi latami. Możesz łapać się na tym, jak bardzo wszystko to, co się z tobą i wokół ciebie dzieje, jest ci obojętne, bo choć będziesz fizycznie, to i tak nie będzie w tym ciebie. Będziesz niczym zaprogramowany robot, który mechanicznie wykonuje swoje obowiązki i różne czynności, i to na tyle dobrze, że inni ludzie mogą nawet nie zauważyć ogromu cierpienia, które w sobie nosisz. A może spróbujesz oszukać samego siebie, że tak jak jest, jest całkiem dobrze, normalnie, a nawet lepiej niż było? Może…?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz