piątek, 10 kwietnia 2026

Pragnienie obecności*

Pragnę bliskiej więzi, takiej najważniejszej ze wszystkich na świecie. Pragnę kochać i czuć się kochanym – nie za coś, lecz pomimo…, pomimo wszystko, bez względu na bieg zdarzeń. Chcę trwać w nieustannej bliskości i chłonąc zapach wspólnej codzienności.
Marzę o zasypianiu i budzeniu się ramię w ramię – czy to w cieple pościeli, czy w podróży samolotem, pociągiem lub pod dachem namiotu. Chcę, by bliska osoba przecinała kadr, gdy uwieczniam zapierające dech widoki, i by nasz wspólny krok miarowo wybrzmiewał na ścieżkach parków i lasów. 
Pragnę dzielić każdy ruch: obrót rowerowych kół, zanurzanie w cieple lub chłodzie morskiej toni, plusk w basenie, przemierzanie dalekich szlaków i osiąganie szczytów gór. Chcę wspólnie odkrywać miasta, karmić się odkrywaniem i przygodą, z ciekawością poznawać innych, nowych ludzi. Marzę o miłych porankach pachnących gorącą kawą, popołudniach przy herbacie, wieczorach spędzanych na wspólnym piciu szampana i na radosnym obżarstwie owocami i czekoladą.
Chcę, by nasze rozmowy i milczenie miały tę samą wagę. Pragnę wspólnych wzruszeń przy filmach i muzyce, rytmicznego kołysania się w tłumie na koncertach, sporów o literaturę i niemego zachwytu w galeriach sztuki, w teatrze.
Chcę po prostu trwać w zachwycie nad płynącymi chmurami i falami, czując, że jesteśmy dla siebie całym światem. 

* wspólnie z SI

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz