środa, 15 kwietnia 2026

Uproszenie

Czy zdarzyło ci kogoś o coś prosić? Nie o jakąś pierdołę, ale o coś bardzo ważnego, co miało dla ciebie duże znaczenie? Czy prosiłeś, prosiłeś, a jednak nie uprosiłeś, bo miałeś do czynienia z kimś bezdusznym, mało empatycznym i skupionym w zasadzie tylko na sobie i własnych interesach? Czy może stało się inaczej i twe prośby zostały wysłuchane? Prosiłeś, prosiłeś i uprosiłeś proszonego? Czy pamiętasz to uczucie w twoim sercu, które temu towarzyszyło? Czy było to spełnienie, szczęście i ogromna radość, a także wdzięczność za to, że zostałeś wysłuchany i możesz czuć się naprawdę dobrze? Czy nie byłeś dumny z mądrości osoby, z którą masz do czynienia? Czyż takie uproszenie nie sprawiało twego jeszcze większego przywiązania do tej właśnie osoby, którą przekonałeś, by coś zrobiła dla ciebie lub tak, jak chcesz? Czy to zrobienie czegoś dla ciebie nie okazało się również dużym krokiem także dla uproszonego? Czy doprowadziło do zbliżenia się do siebie dwóch osób? Czy zaszła tu jakaś dobra wzajemna relacja, zależność, która kruszy lody i powoduje, że gdy stajemy przed sobą nago, gdy odsłaniamy swoje tajemnice i wykazujemy się ufnością, wówczas nie czujemy się przy sobie i przed sobą nadzy? Pełni tajemnic, wiecznie osłonięci, zamaskowani, zasłonięci i pozakrywani, czyli tacy niby perfekcyjni, bezproblemowi, nieomylni, zawsze tylko uśmiechnięci, przestajemy być rozumiani i z dnia na dzień zamiast bliskości coraz bardziej się od wszystkich oddalamy i skazujemy na samotność.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz