czwartek, 27 listopada 2025

Wątpliwości

Każdy z nas z wielu powodów jest lub przynajmniej powinien być pełen różnego rodzaju wątpliwości dotyczących wielu życiowych i całkiem prozaicznych tematów, spraw, jak i niemal wszystkiego i wszystkich. Dlaczego? Choćby dlatego, że żyjemy w świecie, który nieustannie się zmienia, a zmiany są fajne tylko do pewnego etapu i wieku, po osiągnięciu których bardziej ceni się stabilność i przewidywalność niż nowości i zmiany bez końca. Dzisiaj coś jest, jutro tego nie ma. Czy tego chcemy, czy nie, zmienia się nasze otoczenie, zmieniają się ludzie, ich zachowanie, wygląd, charakter. Jedni zastępują innych, a przecież bywa i tak, że tych odchodzących nikt nigdy nie zastępuje, bo po prostu nie może. Wczoraj było inne niż jest dziś, a jutro też nie będzie tym samym, co już znaliśmy i znamy. I jeśli nawet wróci przeszłość i zapachnie retro, to i tak nie będzie identyczne, jak kiedyś było. Będzie uwspółcześnione, z zupełnie nowymi elementami i możliwościami, funkcjami. To wszystko sprawia, że jest wiele powodów, by zamiast pewności siebie (choć pewność siebie to nic złego), być w zachwianiu i niepewności, by po prostu wątpić, co przecież jest rzeczą ludzką, i ciągle pytać się o wszystko – siebie i innych ludzi. Tylko głupiec wie wszystko na pewno i nigdy w nic ani w nikogo, w tym też i w siebie nie wątpi.

Wątpliwości powodują, że tracimy pewność siebie, nawet jeśli jeszcze przed chwilą wydawało nam się, że na pewno coś wiemy i wówczas, gdy byliśmy kogoś pewni. Tak niewiele trzeba, by zwątpić i zaplątać się w tym samemu w sobie. Wątpliwości zwykle mamy zawsze też wtedy, gdy musimy podjąć ważne decyzje i nie wiemy co wybrać, na co się zdecydować. Przyszłość, teoretycznie przewidywalna, wcale nie jest taka oczywista i jednoznaczna. Niejednokrotnie dochodzi do nagłych i zupełnie niespodziewanych zwrotów akcji, coś się wali i leci na łeb, na szyję, a przecież na ogół chcemy, aby było lepiej, coraz lepiej i tylko lepiej. Bywają bowiem takie wybory, które niczego nie zmieniają i te, po których radykalnie wszystko się zmienia i nic nie jest już takie same. Mimo różnych wątpliwości, teoretycznie zawsze można zacząć wszystko od nowa. Można spróbować dać sobie i innym, zwłaszcza bliskim, jeszcze jedną szansę i jeśli potrzeba, to nawet jeszcze kolejną, bowiem niejednokrotnie łatwiej jest naprawić popełniony błąd i relację z drugim człowiekiem niż szukać nowej osoby i budować wszystko od początku. Bo jeśli nikogo się nie krzywdzi, to z podniesioną głową i bez wątpliwości można iść dalej do przodu, bez konieczności oglądania się za sobą.

sobota, 22 listopada 2025

Kocham Warszawę!

Nienawiść to nic miłego ani dobrego, a mimo tego ciągle wielu ludzi się z nią obnosi i chwali niczym dumni rodzice sukcesami swoich dzieci. Jedni nienawidzą czegoś, inni kogoś. Wielu Polaków z dumą mówi wprost o swojej nienawiści do Warszawy i to zupełnie tak, jakby to było w dobrym tonie lub jakimś punktem honoru. Źle o Warszawie mówią ludzie spoza stolicy, jak też jej mieszkańcy, głównie ci przyjezdni, napływowi. Są też i rodowici Warszawiacy pogardzający swoim własnym miastem, jedyną polską metropolią, która każdego roku zmienia się i pięknieje, gdzie są najlepsze warunki i możliwości, by najpierw się dobrze wykształcić, a potem zrobić karierę i dostatnio żyć. Ludzie korzystający z wszelkich możliwych dobrodziejstw tego wielkiego miasta, jednocześnie nim pogardzają, a przecież mają tyle miejsc, które najpierw warto odkryć, następnie polubić, a potem szczerze i z całego serca pokochać.
Warszawa, odrodzona po II wojnie światowej niczym Feniks z popiołów, dostrzegana jest i podziwiana przez zagranicznych gości, którzy coraz częściej tu przybywają i czują się w stolicy Polski naprawdę dobrze, zatem też chętnie wracają, polecając też i innym wizytę w tej metropolii. Są też obcokrajowcy, którzy się tu osiedlają.
A ja, na przekór wszystkim tym, którzy są przeciw i psioczą, mówię i powtarzać będę, że kocham Warszawę i tej miłości nie zamierzam zamieniać na żadne inne uczucie, ani teraz, ani później. 

poniedziałek, 17 listopada 2025

Przyjaciele

Przyjaciele to najważniejsi ludzie na świecie. Ważniejsi nawet od rodziny i partnerów, którzy – jak czasami bywa – zmieniają się częściej niż przyjaciele. Jeśli masz przyjaciół, to masz wszystko. A jeśli masz całe grono lubiących się ludzi, to nawet masz więcej niż wszystko. To oni, przyjaciele zmuszą cię do rzeczy, których sam pewnie nigdy byś nie zrobił. To oni będą przy tobie, gdy coś dobrego lub złego ci się przytrafi. Będą z tobą świętować twoje sukcesy i pocieszać cię podczas różnych porażek. Będą cię kochać i ty będziesz ich kochał, bo po prostu nie da się inaczej. Są dla ciebie, a ty dla nich. To cudowna symbioza, która sprawia, że chce ci się żyć bez jakiegokolwiek zastanawiania się nad tym. Ogarną cię, gdy będzie trzeba i to im powierzysz wszelkie ewentualne tajemnice, nawet te, o których nie powiesz rodzinie i partnerowi.
Przyjaciół poznasz po tym, że nie zostawią cię samego, bez względu na wszystko. Będą lojalni i szczerzy, czasami aż do bólu, bowiem naprawdę chcą twojego dobra i najlepiej też swego w nim udziału. Oni z tobą czują się naprawdę dobrze. Zatem nigdy nie szafuj najważniejszymi dla siebie ludźmi i jeśli tylko możesz, to zawsze zachowuj się wobec nich właściwe. A jeśli zdarzają ci się jakieś dziwne akcje i wpadki, nawet jeśli czasem złościsz się lub denerwujesz, to pamiętaj, by potem umieć się przyznać do błędów i za nie przeprosić. Kochaj mocno, szczerze, z całego serca i za nic nie trać, nawet wówczas, jeśli cię bardzo mocno zawiedli i zranili. Niech zawsze dostają szansę, by się poprawić. Ucz ich siebie i swojej wrażliwości. Pozwól im się zmieniać. Rozmawiaj z nimi, a także ucz się wszystkiego, co ich. 

(Czytaj też wpis pt. Najlepszy przyjaciel.)

środa, 12 listopada 2025

Powtarzalność błędów

Myślisz pewnie, że możesz czegoś nauczysz się na błędach innych ludzi, znajomych, przyjaciół, bliskich, a tymczasem jest tak, że nie uczysz się niczego, nawet na własnych błędach. Z jednej strony masz już swoje lata na karku i różne doświadczenia, zatem niby coś już wiesz i jesteś mądrzejszy niż kiedyś, a z drugiej strony jest coś takiego jak powtarzalność tego, co nam się przytrafia. W różnych konfiguracjach jesteśmy ciągle zapętleni na tych samych sprawach i nie możemy się od tego uwolnić. Nawet jeśli za każdym razem próbujemy rozegrać to inaczej, i tak kończymy podobnie, czyli w jakimś stopniu porażką. Odgrywamy tylko jakiś narzucony nam scenariusz i po każdym podobnym kolejnym razie ciągle próbujemy sobie udowodnić, że tak nie jest lub że jesteśmy w stanie uwolnić się od własnego losu i tego, co nas spotyka, i sami zdecydować jak jest i jak będzie. I choć bywają krótkie przerwy, to jednak nie uwalniamy się ani na chwilę od tego, co jest nam pisane, od przeznaczenia, które mamy. A błędy, te popełnione i te dopiero do popełnienia, za sprawą innych ludzi nie będą niczym nowym, tylko wynikną z efektu powtórzenia, dlatego nie ma sensu ani potrzeby, by się za to karać i linczować. Co najwyżej można nauczyć się dystansu do tego swego błędnego losu, zapętlonego i powtarzalnego. 

piątek, 7 listopada 2025

Nastawienie

Wszystko to, co widzisz, słyszysz, odczuwasz i odbierasz zależy od twego nastawienia. Tylko i aż od nastawienia, tego ogólnego i szczegółowego, zwykłego i szczególnego, nakierunkowanego konkretnie na kogoś lub coś. To od nastawienia zależy, czy ujrzysz szklankę z wodą do połowy pełną, czy też do połowy pustą. Wszystkie trudne sprawy będą po prostu sprawami do załatwienia lub urosną do rangi wielkich problemów, gdy tylko zaczniesz mieć do nich złe podejście i zaczniesz zbyt mocno i za długo analizować, zastanawiać się, rozkminiać. Zatem nie pozwól, by ogarnęło cię zniechęcenie i przytłoczyło zwykłe, normalne załatwienie. Odpuść sobie wszystko i poczekaj na to, co może się wydarzyć. Przeczekaj, jeśli to trudny okres, i pamiętaj, że dobry czas następuje zawsze po tym złym. Może się okazać, że naprawdę wszystko jest proste, gdy spojrzysz na to z dystansem i gdy tylko na nos włożysz różowe okulary. Czasami wystarczy choćby zbagatelizowanie wewnętrznie buntującego się i krzyczącego samego siebie. Już samo spłaszczenie spraw lub ich rozdrobnienie spowodować może ich zneutralizowanie. No przecież nie będziesz pozwalać na to, by z igły zrobiły się widły. Uśmiechnij się z rana najpierw do siebie, a potem do nowego dnia i każdej napotkanej osoby. Myśl pozytywnie i bądź optymistycznie nastawiony. I nawet jeśli nie jest to prawdą, to dobrze jest wierzyć, że inni ludzie nie mają złych zamiarów i że nie chcą cię skrzywdzić. 

niedziela, 2 listopada 2025

LOWIZM

„LOWIZM to filozofia samozauważania się, samozaopiekowania i samouznania”.

·         „Nie bierz się w garść! Weź się w ramiona…”

·         „ODPIER… SIĘ OD SIEBIE!”

·         „To sobie przede wszystkim jesteśmy winni wierność, miłość i uczciwość”.

·         „Wszelka ocena to za drogo”.

·         „Ostatnie, czego potrzebujemy, to być sobie kulą u nogi. Bądźmy sobie kołem ratunkowym”.

·         „Tęsknota jest podatkiem od ważnych relacji”.

·         „Nic bardziej nie boli niż głośna cisza… najbliższych”.

·         „Pośpiech pachnie presją”.

·         „Człowiekiem sukcesu jest ten, kto się nim czuje”.

·         „Życie zawiera lokowanie błędów”.

·         „Zaufaj. Pozwól życiu opowiedzieć Ci inny scenariusz. Zaniechaj wierzgingu, odpuść na chwilę i czekaj…”

·         „Każda postać musi czasami postać…i nabrać sił na dalszą drogę”.

·         „Każdego z nas od czasu do czasu nachodzą dni z dupy”.

·         „Niewyrażone emocje zbierają swoje żniwo”.

·         „Nie pozbędziemy się tego, o czym nie mówimy, o czym się nie śmiejemy i o czym nie płaczemy”.

·         „Jedno jest PEWNE – PEWNY WIEK nie istnieje”.

·         „Chciałem, nie chciałem – byłem tym ciałem”.

·         „Czasem się ze sobą spotykam, czasem się o siebie potykam”.

·         „Nie zliczę sytuacji, w których próba uniknięcia czyjegoś smutku kosztowała mnie mój smutek”.

·         „Zaopiekuj się sobą, nie odpuszczaj… odpuść sobie”.

·         „Nie walczę już o ludzi, dla których niewart jestem spotkania w rozmowie”.

·         Instrukcja obsługi słowa:

o  Nie zasłaniaj się słowem, którego zaraz pożałujesz.

o  Jeśli już się stało i słowo wyleciało, wiec, że może nie stać się ciałem, tylko nożem i trafić dokładnie tam, gdzie emocja tobą targająca zamierzyła.

o  Dobrze jest, jeśli słowo nóż ma w pakiecie słowo pomocnicze przepraszam.

o  W przeciwnym razie jest ono dzieckiem dumy i braku refleksji i w miejscu zadanej rany kiełkuje i wydaje oczywisty owoc – dystans”.

·         „To niebywałe jak długo można iść najkrótszy dystans na świecie – do SIEBIE…”.

·         „Apeluję o przyznanie sobie prawa do niegotowości na natychmiastowe zareagowanie, a czasami nawet uznanie, że coś jest dla mnie na ten moment za duże i że potrzebuję odpocząć w niegotowości”.

·         „Wiem, że po coś przychodzisz… poznajMY się i zobaczmy co dalej”.

·         „THE PRES (s) JA – tak mi się to w człowieku układa… samonacisk”, czyli presja.

·         „To, za czym stoję murem, to przekonanie, że musimy potrafić się od siebie raz na jakiś czas zdrowo odpier… i zawsze, podkreślam: zawsze, grać w swojej drużynie, stawać za sobą”.

·         „Nigdy nie przepraszaj za swoje kolory – przeproś swoje kolory jeśli zbyt długo na Ciebie czekały, i koloruj nimi swój świat”.

·         „Nie czekaj aż świat cię zauważy i się o ciebie upomni. Istoto, sama się zauważ: myślą, słowem, gestem”.

·         „Dzisiaj miałem w planach odnieść sukces, ale odniosłem tylko wrażenie, że sukces… nie miał mnie w planach”.

Osobna Osoba Filip Cembala

Lowizm, czyli na szlaku po ulgę