Jestem jaki jestem i się nie zmienię, nie muszę, bo już szybciej mogę i zmienię
otoczenie niż siebie. A niby po co mam się zmieniać, skoro inni mogą się dla
mnie zmienić, dostosować, dopasować? Tak jest prościej i wygodniej. Lepiej się
polenię, a inni niech główkują, jak się ze mną obejść, by było bezpiecznie, zwłaszcza
gdy stwarzam jakieś zagrożenie. Jakikolwiek wysiłek nie jest moim
przeznaczeniem. Jestem jaki jestem – to moje wytłumaczenie na wszelkie
wątpliwości, to usprawiedliwienie absolutnie wszystkiego. To całe zrozumienie,
które potrzebne jest innym, zwłaszcza tym myślącym, że coś zmienię, będę
pracował nad sobą, wysilał się i głowił. Nie! Ja niczego nie zmienię! Choćby
nawet waliło się i paliło, pozostanę sobą, cokolwiek to znaczy! Niech zatem nic
ci w głowie nie majaczy, że zmienisz mnie lub coś mnie zmieni, bo nawet jeśli
coś mi nie służy, nie leży, doskwiera i przeszkadza, to przede wszystkim jestem
i nadal będę jak osioł bezmyślnie uparty. Jestem jaki jestem, kompletny i całkowicie
dotarty!
:-)
OdpowiedzUsuńNa szczęście właśnie taki nie jesteś, ale czytając to bardzo się ubawiłam. Wyszła z tego fajna melodyjna rymowanka.
OdpowiedzUsuń"Jestem jaki jestem" mówi o sobie ktoś, kto nie ma ochoty na jakąkolwiek zmianę siebie, ale takich zmian w stosunku do własnej osoby oczekuje od innych ludzi. To postawa zamknięta i ma miejsce, nawet jeśli sama deklaracja nie jest wygłaszana.
OdpowiedzUsuńWłaśnie ja tak mówię i jestem jaki jestem. Pasuje mi kompletność i dotarcie, ale nie leży ta ośla upartość.
OdpowiedzUsuńMój mops też jest uparty. Jak osioł i jak jego pan :-)
OdpowiedzUsuń